2014-10-14
Kategoria: Historia

Dèng Xiăopíng – ten, który zmienił Chiny w Supermocarstwo

Deng-Xiaoping-China-Superpower

Wieści dochodzące z ojczyzny najstarszej żywej cywilizacji mówią nam coraz wyraźniej, że powstaje nowe supermocarstwo – a pewnie i światowy hegemon – Chiny (中华人民共和国). Transformacja chińskiej gospodarki, trwająca już prawie trzydzieści lat, nie ma sobie równej zarówno pod względem tempa jak i rozmiarów.

Wielu z tych, którzy nie myślą historycznie, lecz prehistorycznie zdaje się nie zauważać, że chińskie „sierpy i młoty”, czerwienie i zdjęcia Máo w miejscach publicznych czy na banknotach, oprawa zjazdów partii – to już tylko swoisty sztafaż, rytuał i ceremoniał. Erozja komunizmu, dla większości oczywista, oraz legendarna pracowitość Chińczyków i pomoc diaspory, której nie zdołał dosięgnąć i zrujnować maoizm, sprawiają, że warunki bytowe, acz do niedawna ciężkie, ulegają ciągłemu i nadspodziewanie szybkiemu polepszeniu, choć pogłębiają się też różnice majątkowe. Monopartyjne chińskie władze, mając nieporównywalnie większą swobodę działania i podejmowania strategicznych decyzji niż demokracje „starego świata” dostrzegają, że wiek XXI, jak wielu przepowiada, ma wszelkie szanse być „wiekiem chińskim” – antytezą tragicznego dla Państwa Środka stulecia XX.

Nie było by jednak „wejścia smoka” i tego wszystkiego, gdyby nie jeden człowiek, który uznał, że „Nieważne, czy kot jest czarny, czy biały. Ważne, aby łowił myszy”. Dèng Xiăopíng. “不管白猫黑猫,能抓老鼠的就是好猫。” (邓小平).

1976-1984: wychodzenie z porewolucyjnego chaosu

Mao-Zedong-thumbŚmierć Máo Zédōnga (毛泽东), charyzmatycznego, ale i niezwykle kontrowersyjnego chińskiego przywódcy i rewolucjonisty, 9 września 1976 r. pozostawiła Komunistyczną Partię Chin – rządzącą i jedyną partię w tym kraju – podzieloną. Lewacy, na czele z małżonką Máo Jiāng Qīng, Zhāng Chūnqiáo, Yáo Wényuánem i Wáng Hóngwénem (okrzyknięci później Bandą Czworga, Sì rén bāng) nie byli bez szans w walce o władzę mimo skrajnej – jak się powszechnie przyjmuje – niepopularności w społeczeństwie. Dysponowali dwoma przemysłowymi bastionami, Szanghajem oraz Mandżurią, i liczyli na poparcie jakichś 40% Biura Politycznego oraz pięciu lub sześciu z jedenastu okręgów wojskowych. Popełnili jednak fatalny błąd, atakując bezmyślnie Huà Guófēnga i skupionych wokół niego karierowiczów, choć ci gotowi byli podtrzymywać antyreformatorską wrzawę skierowaną przeciwko byłemu wicepremierowi i faktycznemu szefowi państwa Dèng Xiăopíngowi, przeciwnikowi poważnemu i rzeczywistemu, choć aktualnie odsuniętemu od wszystkich stanowisk. 19 października Jiāng Qīng, już po wydrukowaniu plakatów określających ją jako przewodniczącą ChRL, zażądała, aby bratanek Máo Zédōnga, Máo Yuănxīn (zwany „małym czerwonym cesarzem Mandżurii”) przejrzał papiery zmarłego stryja. Trafnie uznano potem, że miał tam „odnaleźć” wskazówki na temat sukcesji dużo konkretniejsze od skrawka papieru, jakim dysponował Huà. W tej sytuacji zacięci wrogowie Bandy, z marszałkiem Yè Jiànyīngiem na czele, porozumieli się z zesłanym do Guangdongu Dèngiem i przeciągnęli na swą stronę zastraszonego Hua, a później także Wāng Dōngxìnga, dowódcę słynnej Jednostki 8341, strzegącej bezpieczeństwa najwyższych przywódców. Z posiedzenia Biura Politycznego w nocy z 5 na 6 października członkowie Bandy Czworga, którzy rozdzielili już stanowiska (szefostwo partii Jiāng Qīng, rządu Zhāng Chūnqiáo, parlamentu Wáng Hóngwén), zostali odwiezieni prosto do więzienia. Nieobecną na posiedzeniu Jiāng aresztował w jej własnej willi Wāng Dōngxìng. Ze zorganizowaniem społecznego poparcia dla tej akcji nie było kłopotów. Nieliczni skądinąd zagraniczni świadkowie porównywali euforię Chińczyków do atmosfery obchodów panującej podczas Dnia Zwycięstwa w Europie w roku 1945.

Hua-Guofeng-thumbW ramach podziękowania za trafne opowiedzenie się po stronie silniejszych Huà Guófēng 22 października 1976 r. otrzymał stanowisko przewodniczącego KC oraz przewodniczącego partyjnej Komisji Spraw Wojskowych. Wraz z zatrzymanym fotelem premiera i kierownictwem służb bezpieczeństwa dawało mu to pozory władzy, jakiej formalnie nie posiadał sam Máo. Owa zawrotna kariera pozbawionego charyzmy i zasług 55-letniego (czyli jak na KPCh młodego) aparatczyka z Hunanu była jednak ulotna, tym bardziej że sytuacja, w jakiej się znalazł, nie byłaby łatwa nawet dla doświadczonego gracza. Z jednej strony, jako wyniesiony znikąd przez Máo i „rewolucję kulturalną”, nie mógł się od nich odcinać. Z drugiej zaś wojskowi, którzy uratowali go przed Bandą Czworga, w większości zażądali powrotu Dèng Xiăopínga. Jako dawny komisarz polityczny 2 Armii Polowej, a potem szef sztabu miał on wśród nich znaczny autorytet, a ponadto życiorys rewolucyjny, któremu Huà nie mógł przeciwstawić niczego. Wszelako gdyby nie dymisja Dènga, Huà nigdy nie zdobyłby swych stanowisk. Sprawę komplikowało jeszcze odezwanie się dotychczasowej wielkiej niemowy – opinii publicznej, która najpierw w kwietniu, a potem w październiku (po uwięzieniu Bandy Czworga) okazała niedwuznacznie, że ma dość „rewolucji kulturalnej” i wszystkich lewackich szaleństw.

Mao-Cultural-RevolutionNiepewny Huà usiłował schować się w cieniu Máo Zédōnga, balsamując nieboszczyka na wzór sowiecki i rozpoczynając budowę potężnego mauzoleum (wbrew wcześniejszym decyzjom partii i zmarłego), wydając z szumem piąty tom jego Dzieł i ogłaszając, najpierw w prasie, a potem na konferencji roboczej KC w marcu 1977 r., że należy przestrzegać polityki i instrukcji Wielkiego Sternika, jakiekolwiek by one nie były (tzw. koncepcja „dwóch aksjomatów”). Jednocześnie media próbowały wylansować kult przywódcy, pisząc o jego rodzinie, o „przezorności”, „skarbach doświadczenia”, a nade wszystko „przenikliwości”. Członkowie KC, a także uliczne dàzìbào uznały jednak, że Huà „byłby przenikliwszy, gdyby pracował z towarzyszem Dèng Xiăopíngiem” 1. Ten ostatni, ogłosiwszy dość dwuznaczną samokrytykę, jednocześnie potępił to, co uznał za wulgaryzowanie myśli Máo. Było to dla niego tym łatwiejsze, że w maju ukazał się zbiór nieco bardziej pragmatycznych, a niepublikowanych dotąd tekstów Wielkiego Sternika, z których miano odtąd czerpać cytaty uzasadniające kurs zupełnie inny od dotychczasowego.

Mao-Cultural-Revolution-Dazibao

Dàzìbào – „gazetki wielkich hieroglifów”, wywieszane były w miejscach publicznych i zawierały protesty, teksty propagandowe lub innego rodzaju informacje, często spoza oficjalnego obiegu. Szczególnie wielką rolę odegrały po 1966 r., w trakcie tzw. rewolucji kulturalnej, służąc jako podstawowy nośnik rewolucyjnej propagandy.

Deng-Xiaoping-1978W tej sytuacji plenum KC w lipcu 1977 r. przywróciło Dèng Xiăopíngowi (邓小平) wszystkie przyznane przed kwietniem 1976 r. godności. Nie nadążające za biegiem wydarzeń gazety zaopatrzono w specjalne karteczki, którymi czytelnik miał zakleić nieaktualne już akapity, potępiające rehabilitowanego przywódcę. Zwołany wkrótce (12-18 sierpnia 1977 roku) XI Zjazd partii potwierdził istniejące w jej łonie podziały i niezdecydowanie. W referacie Huà, nakreśliwszy walkę partii z aż jedenastoma odchyleniami od jedynie prawidłowej linii, uznał, że ostatnie z tych odchyleń, czyli Banda Czworga, było emanacją ultraprawicy. Wynikało z tego, że podczas „rewolucji kulturalnej” owi prawicowcy, pod sztandarem ultralewicowym, zwalczali autentycznych lewicowców. O samej „rewolucji” mówca powiedział, iż „ponad wszelką wątpliwość przejdzie ona do historii proletariatu jako doniosła innowacja, która w miarę upływu czasu będzie roztaczać coraz większy blask”, i że podobne przedsięwzięcia „będą miały miejsce wiele razy w przyszłości” 2. Chociaż wśród oklaskujących te słowa prawie nie było (oprócz Dènga) zrehabilitowanych ofiar lat 1966-1976, to wystąpienie owo miało przyspieszyć polityczną śmierć Huà, podobnie jak jego wezwanie do „planowanego skoku naprzód” w gospodarce, wprawdzie dokonywanego przy użyciu technologii z zewnątrz, ale z maoistowską mobilizacją mas.

Tymczasem państwo zbudowane przez komunistów stawało w obliczu wyzwania, z którego wagi większość dotychczasowego kierownictwa w ogóle nie zdawała sobie sprawy. Mimo politycznej ekspansji „obozu socjalistycznego” – ZSRR znajdował się akurat u szczytu potęgi – trudno było nie zauważyć, że kraje azjatyckie przyjmujące gospodarkę rynkową rozwijają się szybciej od ChRL. Zapowiadało to poniżającą degrengoladę tej ostatniej na arenie światowej. Czary goryczy dopełniał fakt, że na czele wyścigu, obok Japonii, znajdowały się zamieszkane przez Chińczyków Hongkong, Singapur i Tajwan. Koniec wojny wietnamskiej obnażył też – wbrew pozorom – absurdalność maoistowskich dogmatów o „wojnie ludowej” w Trzecim Świecie, zmiatającej imperializm. Południowy Wietnam, porzucony przez Amerykanów, padł bowiem nie na skutek maoistowskiej partyzantki, ale (notabene, dokładnie tak jak ongiś KMT – Kuomintang) konwencjonalnych uderzeń przy użyciu ciężkiego sprzętu. Komunistyczny Wietnam, tak długo wspierany z Pekinu, wyrósł zresztą błyskawicznie na wrogiego mu sojusznika ZSRR. Dokonał podboju całych Indochin, w tym mocno związanego z ChRL państwa Czerwonych Khmerów w Kambodży (Pekin, obok Phenianu w Północnej Korei był jedyną obcą stolicą, którą szef tego reżimu Pol Pot zechciał odwiedzić). Południowa granica, choć zwyciężył za nią komunizm, była zagrożona bardziej niż kiedykolwiek, a rychła inwazja sowiecka na Afganistan (grudzień 1979) miała wziąć Chiny w kleszcze. Stany Zjednoczone, ongiś arcywróg, stały się aliantem de facto, którego odejście z Azji byłoby niepożądane. Zdezaktualizowało to zupełnie „antyimperialistyczny” i wrogi Zachodowi kurs „rewolucji kulturalnej”.

Jeszcze gorsze od tych niepokojących tendencji były nastroje wewnątrz kraju. „Rewolucja kulturalna” nie doprowadziła wprawdzie do gospodarczej katastrofy, przede wszystkim dlatego, że była zjawiskiem par excellence miejskim. W miastach zaś wojsko przejęło i chroniło główne zakłady przemysłowe. Spadek produkcji pozarolniczej, największy w 1967 r. (16%) i 1968 r. (6%), był głównie następstwem paraliżu sieci transportu. Liczba ofiar śmiertelnych, jak na komunistyczne Chiny, też nie była porażająca. Wprawdzie podana wkrótce (1980) oficjalna liczba 729 tys. prześladowanych była absurdalnie niska i rychło podniesiono ją do 100 mln, ale z tego zamordowano nie więcej niż 1-2 mln (kwestia ta nadal budzi spory). Szacunki owe nie biorą jednak pod uwagę straszliwego szoku psychicznego przeżytego zwłaszcza przez inteligencję, której dzieci uczyniono najpierw bezwzględnymi janczarami reżimu, później zaś wegetującymi na głuchej prowincji wygnańcami.

Zhao-Ziyang-thumbWłaśnie jednak z tej prowincji – wiejskiego serca Chin – dochodziły wieści najbardziej złowróżbne. W latach 1957-1977, kiedy produktywność rolnictwa japońskiego wzrosła 20-krotnie, a południowokoreańskiego 60-krotnie, w ChRL spadła do poziomu z czasów dynastii Han. Oficjalne dane mówiły o wzroście o 45% (co dawało i tak tylko 2,1% w skali roku i nie nadążało za wzrostem ludności wynoszącym 46 procent), ale w istocie zamiast ziarna często liczono słodkie ziemniaki, z pozoru cięższe, ale rychło tracące dziewięć dziesiątych wagi. Chłopi zdawali sobie sprawę ze źródła zła. Żądaniom zwrotu ziemi towarzyszyło odradzanie się tajnych stowarzyszeń, zwłaszcza w najciężej przez głód doświadczonych prowincjach Syczuanie i Anhui. W tej ostatniej 24 listopada 1978 roku doszło do wydarzenia przełomowego. Osiemnaście rodzin jednej małej brygady produkcyjnej rozdzieliło między siebie ziemię komuny, co dowodziło wręcz desperackiej odwagi (sprzysiężeni chłopi zobowiązali się do wspierania swych rodzin w razie aresztowania). Represje, o dziwo, były nader ograniczone, co innych wieśniaków skłoniło do naśladownictwa. W faktycznej dekolektywizacji przodował Syczuan, gdzie od 1975 r. tzw. syczuański eksperyment realizował sekretarz partii Zhào Zĭyáng, (赵紫阳), niedługo później, bo od 1980 r. premier, a od 1987 r. sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin, związany z Dèngiem jeszcze w czasie wojny.

Renmin-Ribao-1949-10-01

Renmin Ribao (pinyin: Rénmín Rìbào – Dziennik Ludowy, ang. People’s Daily) – dziennik Komunistycznej Partii Chin wydawany od 1948. Najważniejsza gazeta w Chinach (wydanie z 1949 r.).

W skomplikowanej rozgrywce wewnątrzpartyjnej Dèng wykorzystał znakomicie wszystkie atuty, zarówno poparcie weteranów partyjnych, jak Yè Jiànyīng, Lĭ Xiānniàn i Chén Yún, jak i tożsamych z nimi często ofiar „rewolucji kulturalnej”. Na jego korzyść działały też coraz jawniej wyrażane nadzieje społeczne i rzucone przezeń jeszcze w lipcu 1977 r. hasło: „Szukać prawdy w faktach”. 5 marca 1978 roku promulgowano kolejną konstytucję ChRL, usuwającą wiele maoistowskich formuł (np. „przygotować się do wojny”) i przywracającą (w części trzeciej) większość wzmianek o swobodach obywatelskich. Okazało się, że są ludzie biorący je na serio, tym bardziej że jesienią 1977 r. odbyły się pierwsze od wielu lat egzaminy wstępne na wielkich uniwersytetach, co oznaczało odbudowanie życia akademickiego.

Prasa, z reanimowanym pismem „Zhōngguó Qīngnián Bào” (Dziennik Młodzieży Chińskiej), której patronował bardzo dyskretnie kierownik Wydziału Propagandy KC Hú Yàobāng (胡耀邦), uważany za jednego z najbliższych ludzi Dènga, w latach 1981-87 przywódca KPCh, piętnowała ekscesy maoizmu. Otwarcie rehabilitowano wiele ofiar reżimu, broniąc wydarzeń na Tiān’ānmén w 1976 r. Do 29 października 1982 r. rehabilitacje te miały objąć (według organu KPCh, dziennika „Rénmín Rìbào”, i nie licząc osób uznanych za prawicowców) 2,8 mln byłych właścicieli ziemskich i „kułaków”, 700 tys. rzemieślników i 4,2 mln byłych członków KMT.

Hu-Yaobang-thumbWreszcie w listopadzie 1978 roku ten sam mur w pekińskiej Alei Xīdān, który już w czasie „stu kwiatów” służył za Ścianę Demokracji, ponownie wziął na siebie rolę chińskiego Hyde Parku. Niezliczone dàzìbào atakowały już nie tylko Bandę Czworga i linię Huà Guófēnga, ale też – rzecz niesłychana – Máo Zédōnga. 5 grudnia Wèi Jīngshēng wywiesił na murze sławny potem tekst o „piątej modernizacji” – demokracji – bez której niemożliwe są poprzednie cztery, postulowane „pragmatyków” partyjnych. Wydaje się, że Dèng traktował ową „wiosnę w zimie” jako użyteczny środek nacisku na swoich partyjnych rywali i był skłonny ją co najmniej tolerować.

W tej sytuacji obradujące w grudniu 1978 r. III Plenum KC okazało się decydującym zwycięstwem Dènga. Było też zarazem – można już dziś zaryzykować to stwierdzenie – jednym z trzech punktów zwrotnych w historii Państwa Środka w XX wieku, nie mniejszym od tych z lat 1911 i 1949. Podjęte wówczas decyzje, wcielane w życie w następnych miesiącach, przenosiły bezapelacyjnie punkt ciężkości na realizację „czterech modernizacji”. Podniesiono (fakt wręcz kapitalny) o 20% ceny za rolne dostawy obowiązkowe i o 50% za nadwyżki, z drugiej zaś strony ceny za produkty przemysłowe dostarczane wsi spadły od 10 do 15 procent. Wyrażało to wiarę władz, że do intensyfikacji produkcji rolnej potrzebne jest materialne zainteresowanie nią producenta i było zdecydowanie przeciwne ideom Wielkiego Skoku. Realizacja tych planów byłaby trudna bez położenia końca kolektywizacji i rzeczywiście w sierpniu 1979 roku bez rozgłosu rozwiązano pierwszą komunę (w Syczuanie, na południe od Chengdu), choć formalne przywrócenie gospodarstw rodzinnych parlament zatwierdził dopiero 12 grudnia 1981 r. Piętnując przekonanie, że socjalizm jest jednoznaczny z ubóstwem, uchwały plenum otwierały zarazem drogę do oddzielenia funkcji państwa od funkcji przedsiębiorstw i do stworzenia gospodarki wielosektorowej, której najbardziej osobliwą cechą miały być kapitalistyczne enklawy, zwane specjalnymi strefami ekonomicznymi. Oddano hołd buntownikom z Tiān’ānmén z 1976 r. i zaczęto forsowną rehabilitację ofiar „rewolucji kulturalnej”, bez reszty obecnie potępionej. Za największą hańbę reżimu posłusznie uznali ją też zagraniczni wielbiciele ChRL, acz liczbą ofiar nie dorównywała nie tylko Wielkiemu Skokowi, ale nawet czystkom z lat pięćdziesiątych. W referacie Dèng położył szczególny nacisk na konieczność stworzenia systemu prawnego zastępującego dotychczasowy legislacyjny nihilizm. Końcowy komunikat plenum, z zamierzoną, być może, ironią stwierdzający, iż „towarzysz Huà Guófēng położył nacisk na znaczenie kolektywnego kierownictwa”, kwitował zupełną klęskę przejściowego przywódcy i jego wysiłków wykreowania własnego kultu. Niemniej jednak – co było rzeczą znamienną – Huà i jego zwolenników nie poddano represjom, lecz pozostawiono w Komitecie Centralnym, choć za cenę samokrytyki i utraty wpływów. Przewodnictwo Komisji Wojskowej KC zostało przekazane Dèngowi jeszcze przed plenum; premierostwo scedował Huà (na rzecz Zhào Zĭyánga) we wrześniu 1980 roku, a przewodnictwo partii (na rzecz Hú Yàobānga) w czerwcu 1981. Jego nieustanne przypominanie, że był wybrańcem samego Máo, okazywało się teraz raczej kłopotliwe.

Symbolem wybiórczej demaoizacji stał się transmitowany w grudniu 1980 r. proces Bandy Czworga i jej sojuszników (Chén Bódá i pięciu generałów Lín Biāo), mniej sfingowany niż dotychczasowe procesy w ChRL. Propaganda tajwańska miała bez wątpienia rację, wskazując, że z podsądnych usiłowano uczynić kozły ofiarne, odpowiedzialne za wszystkie zbrodnie reżimu, także i te sprzed „rewolucji kulturalnej”. Na harde słowa głównej oskarżonej: „Większość członków obecnego KC partii i większość przywódców naszego rządu […] prześcigała się wówczas w krytyce Liú Shàoqí. Jeśli jestem winna, cóż rzec o was wszystkich?” – chóralna reakcja siedmiu sędziów brzmiała: „Zamknij się, Jiāng Qīng!” 3. W procesie zapadły dwa wyroki śmierci (Jiāng Qīng i Zhāng Chūnqiáo), ale zamieniono je na dożywocie. Chora na raka wdowa po Máo popełniła samobójstwo w 1991 r.

China-Gang-of-Four-Trial

Słynny proces t.zw. Bandy Czworga (1980-81) – radykalnych i skrajnie lewicowych działaczy Komunistycznej Partii Chin (KPCh), którym przewodziła małżonka Máo, Jiāng Qīng. Odgrywali czołową rolę w czasie rewolucji kulturalnej, a po śmierci Máo usiłowali przejąć władzę. Na środku: plakat propagandowy „Klika antypartyjna!”.

– – –

W tekście zastosowano hanyu pinyin (oficjalną transkrypcję języka mandaryńskiego za pomocą alfabetu łacińskiego) ze znakami diakrytycznymi, opracowaną w Chinach w latach 1956-58. Często sprzeczna z duchem języka polskiego, nie ułatwia lektury; jest jednak koniecznością, nie tylko dlatego, że Polska podpisała międzynarodową konwencję zobowiązującą do jej przestrzegania. Pinyin stał się bowiem transkrypcją międzynarodową. Znaki diakrytyczne pomagają ponadto w prawidłowej wymowie, gdyż w języku chińskim ta sama litera (np. a) może być wymawiana w 4 różnych kategoriach tonalnych ā, á, ă, à (plus piątej – neutralnej – a). Mając zaś świadomość rosnącego znaczenia języka chińskiego w świecie, warto poznawać ich prawidłową wymowę (tak jak np. w języku francuskim różne akcenty, lub ich brak, nad literą e: un système d’écriture definiują inne brzmienie głoski).

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
2017-10-18, 05:33
Mgła
8°C
Odczuwalna: 9°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 100%
Wiatr: 0 m/s S
Prognoza: 2017-10-18
dzień
Przelotne zachmurzenie
21°C
noc
Przelotne chmury
11°C
 

Teleskop Hubble'a