2013-08-07
Kategoria: Ekonomia

Derywaty. Czy to jeszcze Gospodarka czy już Kasyno?

Derivates-CasinoNo jasne, derywaty. Ale co to jest?

Tak więc mamy dzisiaj do czynienia z niewyobrażalną, przerażającą bańką derywatów, która zagraża nie tylko gospodarce USA, ale całemu światowemu systemowi finansowemu. Niestety, większość ludzi kompletnie nie rozumie tego pojęcia. Znakomita większość amerykańskich polityków zasiadających w kongresowych ławach też zdaje się go nie rozumieć. Jednakże nawet bez przesadnego zgłębiania technicznych detali można ten temat pojąć stosunkowo łatwo. Zasadniczo derywaty są instrumentami finansowymi, których wartość zależy lub pochodzi od ceny czegoś innego. Sam w sobie derywat nie ma żadnej wartości. Jest właściwie dodatkowym, obstawionym zakładem. Początkowo derywaty były głównie używane jako zabezpieczenie od ryzyka, zrównoważenie możliwości poniesienia strat. Dzisiaj wykroczyły daleko poza tę rolę. Dzisiaj światowy system finansowy stał się gigantycznym kasynem, gdzie przedmiotem obłąkańczo wysokich zakładów jest wszystko, co można sobie wyobrazić (chociażby wspomniane wcześniej derywaty pogodowe…).

Światowy rynek derywatów jest prawie całkowicie pozbawiony prawnej regulacji i w ostatnich latach został napompowany do niewiarygodnych rozmiarów (prawie 20-krotność globalnej gospodarki). Niestety, ze względu na to, że derywaty są tak dalece wolne od przepisów regulujących, nikt nie wie na pewno jaka jest ich całkowita wartość, ale najniższe dane szacunkowe oscylują w granicach 600 bilionów dolarów, a najwyższe sięgają 1,5 tryliona dolarów.

Czy wiecie jak dużą liczbą jest trylion?

Licząc z częstotliwością jednego dolara na sekundę, do tryliona doszlibyśmy po upływie 32 tysięcy lat. Aby postawić tę kwotę w odpowiedniej perspektywie wystarczy nadmienić, że produkt krajowy brutto USA wynosi „tylko” 14 bilionów dolarów. Całkowita kapitalizacja rynku wszystkich głównych giełd papierów wartościowych to „zaledwie” 30 bilionów dolarów.

Zatem kiedy mówimy o kwocie 1,5 tryliona dolarów, odwołujemy się do liczby, która jest niewyobrażalna. Co się wydarzy, kiedy ta koszmarna bańka derywatów pęknie? Cóż, prawdą jest, że niebezpieczeństwo, jakie nam zagraża ze strony derywatów jest tak wielkie, że finansowy car, Warren Buffett, nazwał je „finansową bronią masowego rażenia”. Niestety, nie przesadza. Trudno byłoby przesadzić z prognozą skali finansowej dewastacji, jaka nam potencjalnie zagraża. Kilka lat temu francuski prezydent, Jacques Chirac odniósł się do derywatów jako „finansowego AIDS”.

Derivatives-Buffett

Realia wyglądają tak, że kiedy ta bańka pęknie, na całym świecie nie będzie wystarczającej ilości pieniędzy, by temu zaradzić. Ale większość ludzi po prostu nie wie dostatecznie dużo na temat tych skomplikowanych instrumentów finansowych, by się nimi przejmować. Brak naszej świadomości i wiedzy powoduje, że niebezpieczeństwo nie zostanie wyeliminowane.

W jednym ze swoich artykułów dr Jerome Corsi z WorldNetDaily zauważył, że nawet inwestorzy instytucjonalni dali się wessać przez proceder inwestowania w derywaty nie rozumiejąc w pełni niebywałego ryzyka jakie podejmują:

Kluczowym problemem związanym z derywatami jest to, że podejmując próbę zredukowania kosztów lub wyeliminowania strat, inwestorzy instytucjonalni w sposób przewidywalny zaakceptowali złożone ryzyko, które niosły niedostatecznie zrozumiane wierzytelności nieproporcjonalne do wszelkich potencjalnych oszczędności, jakie mógł początkowo uzyskać kontrakt derywatowy.

Fundusze hedgingowe i rynki derywatów są tak wysoce złożone i specjalistyczne, że nawet zastępy najlepszych ekonomistów i profesjonalistów od bankowości inwestycyjnej nie ogarniają ich w pełni. Co więcej, zarówno fundusze hedgingowe, jak i rynki derywatów są niemalże całkowicie poza regulacją prawną rządu USA lub jakiegokolwiek innego rządu na świecie.

Derywaty w Bankach USA (stan na 31 marca 2013 r.)

Poz.Nazwa BankuStanAktywaDerywatyD/A
1JP Morgan ChaseOhio1.948.15070.287.89436,1
2CitibankDakota Płd.1.306.25858.471.03844,8
3Bank of AmericaKarolina Płn.1.458.09144.543.00330,5
4Goldman SachsNowy Jork113.74342.251.600371,5
5HSBCVirginia183.8605.188.90928,2
6Wells FargoDakota Płd.1.271.6203.927.5663,1
7Morgan StanleyUtah78.7612.702.07934,3
8New York MellonNowy Jork277.3081.215.0604,4
9State StreetMassachusetts214.099983.2234,6
10PNC BankDelaware290.108353.4621,2
11Suntrust BankGeorgia167.730276.8961,7
12Northern TrustIllinois92.821227.1002,4
13US BankOhio345.787115.6300,3
14Regions BankAlabama118.93595.9940,8
15Branch Banking&TrustKarolina Płn.176.10775.7270,4
16TD BankDelaware207.94875.6120,4
17KeybankOhio86.74872.1410,8
18Fifth Third BankOhio118.99870.2050,6
19Union BankKalifornia96.34060.1030,6
20RBS CitizensRhode Island105.11540.8800,4
21BOKFOklahoma27.17533.1591,2
22Huntington BankOhio55.86028.3200,5
23FlagstarMichigan13.08024.7641,9
24Comerica BankTeksas64.83023.1580,4
Dane tabeli: w milionach USD. D/A = stosunek derywatów do aktywów. Nazwy banków uproszczone.

Źródło danych tabeli: U.S. Department of the Treasury

123

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.


komentarze 3
  1. Martin Aston napisał(a):

    No, sensacja! “Deutsche Bank na progu bankructwa” pisze IndependentTrader 2015-06-25. Z powodu… no, zgadnijcie? Derywatów! Czyli granatem bawią się nie tylko Amerykanie. Twardo myślących i chodzących po ziemi Niemców nigdy bym nawet nie podejrzewał o to! http://independenttrader.pl/366,deutsche_bank_na_progu_bankructwa.html

  2. Martin Aston napisał(a):

    Ryszard Wojtkowski 2013-10-27, magazyn Forbes

    Odpowiedzialność i ryzyko mają uzasadniać ekstrawaganckie pakiety wynagrodzeń. Jak przychodzi co do czego, okazuje się że nie ma ani odpowiedzialności ani realnego ryzyka. Pozostaje tylko ekstrawaganckie wynagrodzenie.

    Przed wielu laty, kiedy przechodziłem ze służby publicznej do pracy w światowej korporacji, byłem święcie przekonany że kwalifikacje zarządcze rzeczywiście powinny być ponadprzeciętnie wynagradzane. To powszechne przekonanie uległo jednak wyraźnemu osłabieniu w ostatnich latach. Jesteśmy jako menedżerowie sami sobie temu winni – bo nie bierzemy odpowiedzialności za swoje błędy i nie potrafimy ograniczyć swojej chciwości. W Szwajcarii od przyszłego roku wynagrodzenia kadry kierowniczej nie będą ustalane przez Rady Nadzorcze, które są zwykle bardziej szczodre w ramach hasła „rączka rączkę myje” – ale przez zgromadzenia akcjonariuszy. To wynik tzw. inicjatywy Mindera. Kiedy podano do wiadomości, że prezes Novartisu, Dana Vasella otrzyma on po rezygnacji z funkcji prezesa i przewodniczącego Rady Nadzorczej odprawę w wysokości 72 mln franków – opinia publiczna się zagotowała. Przypomniano, że w ostatnich 11 latach swojej pracy Vasella dostał łącznie 322 mln franków wynagrodzenia, ponad dwa razy więcej niż wszyscy pozostali dobrze przecież opłacani członkowie zarządu łącznie. Rezygnacja z tej odprawy niewiele już zmieniła. Obywatele w referendum przyjęli ograniczenia dla wynagrodzenia menedżerów.

    Byłemu prezesowi wytknięto m.in. nieudane inwestycje. Zwłaszcza stratę na zakupie firmy Alcon za ponad 50 miliardów dolarów. Wiadomość ta mnie zaskoczyła, bo nigdy nie miałem wrażenia że Dan lubi przepłacać. Pamiętam, jak miałem okazję dostać za symbolicznego dolara zamykaną przez konkurenta fabrykę żywności dla dzieci w Czechach. Vasella zakwestionował arkusz DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych) podnosząc wartość stopy dyskontowej do ponad 20% (bo Europa Wschodnia) i wyłączając z rachunku wartość rezydualną (bo Europa Wschodnia). W takich okolicznościach żaden projekt inwestycyjny nie mógł się ostać. Na koniec usłyszałem: „Ryszard, nie rezygnuj, bo to ma dla twojego pionu strategiczny sens. Zaproponuj, że jak dopłacą kilka milionów – to możemy wziąć”.

    Trzeba było zmiany, aby podziwiany powszechnie autorytatywny styl zarządzania stał się przedmiotem krytyki. Jeden z naszych kolegów, wywindowany na pozycję numer 2 w firmie, budował swoją skuteczność na niezwykłej agresji i krzyku. Ponieważ zaczęło to uwierać zwłaszcza w amerykańskiej gałęzi naszej firmy, menedżer ten został skierowany na trening osobowości. Częścią tego treningu były rozmowy z buddyjskim lamą w trakcie lotów przez Atlantyk. Trening okazał się bardzo skuteczny i nasz kolega wyraźnie złagodniał. Ale wtedy przestał być postrzegany jako wystarczająco agresywny menedżer i musiał pożegnać się z firmą. To symboliczne, że dzisiaj sam Vasella uciekając przed ostracyzmem opuścił Szwajcarię nie podając swojego nowego adresu.

    Ostatnie lata przyniosły nam wiele przykładów ze świata finansów. Znany jest przykład Jamie Dimon’a, szefa JP Morgan Chase. Kiedy firma zanotowała 6 mld straty, zafundował sobie 19% obniżkę premii. Zamiast 23 milionów dolarów, tylko marne 18,7 miliona. No cóż, w kryzysie trudniej się przecież zarządza bankiem. W roku 2011 zmniejszyła się kapitalizacja Bank of America, JP Morgan Chase, Wells Fargo, Citigroup, Goldman Sachs i Morgan Stanley. Nie przeszkodziło to prezesom tych instytucji zainkasować 80 milionów dolarów wynagrodzenia. Rozproszenie akcjonariatu i kumoterskie zasady wyłaniania rad nadzorczych (tak, nie tylko w Polsce mamy z tym do czynienia!) sprawiły, że nastąpiło fundamentalne rozdzielenie własności i zarządzania, ryzyka i nagrody, poczucia przyzwoitości i chciwości. Bo jaką, poza chwilowym pogorszeniem samopoczucia, odpowiedzialność za skutki swoich błędnych decyzji ponosi prezes firmy, także na naszym podwórku? Czy może się czegoś obawiać zarabiający 2,2 mln złotych rocznie prezes banku, którego wartość spada o 22% (około 1,5 mld) w wyniku zakwestionowania kontrowersyjnej metody budowania wyniku? Chyba tylko tego, że spadnie mu wartość przyznanych warrantów zamiennych na akcje.

    Czasem prezes trafi na inwestora, który jest zdecydowany nie odpuścić. Znam przypadek firmy, która przyniosła właścicielom stratę ponad 200 milionów złotych w wyniku fałszowania wyników i wzięcia pod te wyniki kredytu bankowego. Zgłoszona w prokuraturze sprawa jest teraz prowadzona przez komisariat policji. Po odczekaniu na korytarzu wspólnie z ofiarą przemocy domowej i kieszonkowcem trafiam przed oblicze młodszej aspirant. Bardzo sympatyczna policjantka spisuje zeznania: „Jak pan powiedział – kowenanty bankowe? Jak to się pisze?” „Poziom zadłużenia w relacji do EBITDA? Proszę mi to napisać na kartce”. Ale to nie jest tylko problem żenująco niskiej skuteczności polskiego systemu sprawiedliwości. Generalnie w świecie nie ma mechanizmów dochodzenia odpowiedzialności od szefów firm za błędne decyzje. Spadek wartości dla abstrakcyjnych akcjonariuszy jest traktowany jako normalny aspekt ryzyka biznesowego. Odpowiedzialność i ryzyko mają uzasadniać ekstrawaganckie pakiety wynagrodzeń. Jak przychodzi co do czego, okazuje się że nie ma ani odpowiedzialności ani realnego ryzyka. Pozostaje tylko ekstrawaganckie wynagrodzenie.

  3. Martin Aston napisał(a):

    “A new type of thinking is essential if mankind is to survive and move toward higher levels” – w sumie prawidłowa parafraza powiedzenia Alberta Einsteina (“Nowy typ myślenia jest niezbędny, jeśli ludzkość ma przetrwać i przejść na wyższy poziom”).

    Polski Newsweek, listopad 2011: “Nieodpowiedzialność 
i pazerność bankierów 
wywołują furię 
opinii publicznej. 
Nowe przepisy 
mają przypomnieć, 
że finanse 
to nie to samo 
co hazard”. I co? I nic.

SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
2018-01-17, 06:04
Gwałtowne deszcze
1°C
Odczuwalna: -7°C
Ciśnienie: 99 mb
Wilgotność: 93%
Wiatr: 6 m/s WSW
Prognoza: 2018-01-17
dzień
Gwałtowne deszcze
2°C
noc
Przeważnie pochmurno
-2°C
 

Teleskop Hubble'a