2014-11-26
Kategoria: Wszechświat

Hermaszewski, polski kosmonauta: to był lot bez komputerów!

Hermaszewski-Earth-SpaceNie każdy o tym wie, że Polska jest czwartym państwem na świecie, którego obywatel został wysłany w kosmos (a miała być nawet trzecim, po ZSRR i USA!) oraz o tym, że na pokładzie rakiety… nie było komputerów.

– Panie generale, jako warszawski nastolatek, w ciepły czerwcowy wieczór 1978 r. pędziłem rozemocjonowany do centrum po dodatek nadzwyczajny „Pierwszy Polak w kosmosie”. Pierwszy, jak do tej pory jedyny i – coś mi się wydaje, że tak już niestety długo pozostanie. Wrażenie było – nomen omen – kosmiczne. My tutaj, a Pan prawie 400 kilometrów nad nami. Patrzył Pan na Ziemię z kosmosu. Jak dziś wspomina Pan tę przygodę?

– Z rozrzewnieniem, ale i satysfakcją. Uczestniczyłem w czymś wyjątkowym. W wielkim jak na owe czasy przedsięwzięciu naukowym i technicznym. Na załodze statku spoczywała ogromna odpowiedzialność, bo przecież nie było wtedy jeszcze komputerów pokładowych…

– Rakieta bez komputera?!

– Dlaczego to pana tak dziwi? Elektronika była na etapie lamp elektronowych, mikroprocesory wysokiej wydajności były pieśnią przyszłości. Coś, co z dzisiejszej perspektywy wydaje się niemożliwe, wtedy było codziennością. Teraz mikroprocesory są nawet w zegarkach, ale 36 lat temu obliczenia matematyczne wykonywaliśmy na prostych kalkulatorach i w pamięci. Wszystkie manewry w kosmosie wykonywaliśmy sterując ręcznie. Zdani byliśmy na własną wiedzę, pamięć i umiejętności.

– Ryzyko ekspedycji było więc kolosalne.

– Ale to nie zmieniło się do dziś. Proszę sobie przypomnieć, co stało się z naszpikowanym elektroniką amerykańskim promem kosmicznym Columbia w roku 2003 1. Dodam, że pierwsze komputery pokładowe zaczęto instalować na rosyjskich statkach kosmicznych kilka lat po moim locie. Ale przez to załogę statków musiano powiększyć o jedną osobę, której zadaniem była… właśnie obsługa komputera. Dlatego właśnie z taką satysfakcją wspominam moją misję na statku Sojuz-30, dowodzonym przez Piotra Klimuka. Choć byłem 89. Ziemianinem w kosmosie [a Polska została 4. narodem w historii, którego przedstawiciel poleciał w kosmos – red.], to były absolutnie pionierskie przedsięwzięcia.

– Ludzie marzą o podróży dookoła świata, zdobyciu Mount Everestu, locie w kosmos… Pan jest więc jedną z niewielu osób, których życiowe marzenie się spełniło.

– Tak, tego unikalnego przeżycia doświadczyło zaledwie niewielu ponad czterystu ludzi [obecnie jest to ok. 550 astronautów i kosmonautów z 39 państw, w zależności od zastosowanych kryteriów – red.]. Gdy byłem dzieckiem, marzyłem, żeby ujrzeć świat z okna samolotu. Gdy szkoliłem się na pilota wojskowego, marzyłem o lataniu najszybszymi samolotami świata. Gdy byłem już pilotem myśliwskim, latałem z szalonymi prędkościami przewyższającymi dwukrotnie prędkość dźwięku i na wysokościach ponad 21 kilometrów. To było spełnienie marzeń, bo wyżej było tylko czarne niebo i migające gwiazdy.

Hermaszewski-Zycie-Warszawy-1978

– Co Pan poczuł, gdy dowiedział się o swojej życiowej szansie?

– Niedowierzanie, obawę… Ale to nie było tak, że nieoczekiwanie ktoś do mnie zadzwonił i oznajmił: jesteś dobry, lecisz w kosmos. Proces rekrutacji, badań, testów i szkoleń był bardzo długi, skomplikowany i wyczerpujący. Dość długo nie wiedzieliśmy, do jakiej misji nas przygotowują. Cały czas sądziłem, że będę miał okazję testować jakiś niewiarygodnie szybki i nowoczesny samolot. Byłem przecież doświadczonym pilotem.

– Mówi Pan: my. Miał Pan kontrkandydatów?

– To było współzawodnictwo najlepszych, które miało wyłonić tego „naj”. Ale po kolei. W 1976 roku dowodziłem pułkiem lotniczym we Wrocławiu. Poproszono mnie wówczas o wskazanie najlepszych pilotów, gotowych poddać się przeszkoleniu na sprzęt, który lata bardzo wysoko, bardzo szybko i bardzo daleko.

Poczułem się zawiedziony: jak to, dlaczego nie pytają o mnie? Latałem przecież na MIG-ach 21. W powietrzu czułem się w swoim żywiole. Ale rozczarowanie było krótkie, bo po 2-3 tygodniach zapytano także mnie, czy chciałbym spróbować. No i się zaczęło. Wraz z innymi pilotami przeszedłem 3-miesięczną katorgę w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej. Badano nas dzień i noc, różnymi często eksperymentalnymi metodami. Po 3 miesiącach z dużej grupy pozostało kilkunastu pilotów. Wtedy wysłano nas na zgrupowanie w Mrągowie i tam zafundowano następny odcinek katorgi, ale według zasady: po każdym etapie najsłabszy odpada. Choć miałem 36 lat, okazałem się lepszy od młodszych kolegów. W końcu był turnus w Zakopanem. Po jego zakończeniu dowiedziałem się, że zostałem sklasyfikowany na drugim miejscu, ale pod względem badań psychologicznych na pierwszym. To samo potwierdziły badania w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. No i wybrali mnie. A już na sam koniec powiedzieli, że tu nie chodzi o samoloty, ale o kosmos. Poczułem, jakby mi wylano kubeł zimnej wody na głowę.

– Kubeł zimnej wody? Jakieś rozczarowanie?!

– Nie, skądże. Przede wszystkim zdumienie i niedowierzanie. Przecież byłem tylko pilotem, jednym z wielu. Ale w odpowiedzi usłyszałem, że szukali kogoś takiego jak ja. Wiele osób pyta mnie dziś, dlaczego to właśnie ja poleciałem w kosmos, dopatrują się jakichś ukrytych prawd. Wybrano mnie, bo po prostu najlepiej przeszedłem przez wszystkie testy.

– A dlaczego Rosjanie wybrali do lotu Polaka?

– Nie wybrali, a zaproponowali wspólny lot. Przede mną w kosmos poleciał Czechosłowak. Mówiono potem, że to Husak załatwił ten lot u Breżniewa, bo należało im się to za 1968 rok 2. Ja poleciałem jako drugi zagraniczny kosmonauta na rosyjskim statku. Po mnie byli inni z krajów tzw. ludowej demokracji, Wkrótce na „Sojuzach” z tego samego kosmodromu Bajkonur startowali kosmonauci z Japonii, Anglii, Niemiec, Austrii, USA…

Lista pierwszych astronautów według Państw

LpPaństwo Astronauta*Data startu
1.ZSRRJurij Gagarin12 kwietnia 1961
2.USAAlan Shepard**5 maja 1961
3.CzechosłowacjaVladimír Remek***2 marca 1978
4.PolskaMirosław Hermaszewski27 czerwca 1978
5.NRDSigmund Jähn26 sierpnia 1978
6.BułgariaGeorgi Iwanow10 kwietnia 1979
7.WęgryBertalan Farkas26 maja 1980
8.WietnamPhạm Tuân23 lipca 1980
9.KubaArnaldo Tamayo Méndez18 września 1980
10.MongoliaDżügderdemidijn Gürragczaa22 marca 1981
11.RumuniaDumitru Prunariu14 maja 1981
12.FrancjaJean-Loup Chrétien24 czerwca 1982
13.RFNUlf Merbold28 listopada 1983
14.IndieRakesh Sharma3 kwietnia 1984
15.KanadaMarc Garneau5 października 1984
16.Arabia SaudyjskaSultan Al-Saud17 czerwca 1985
17.HolandiaWubbo Ockels30 października 1985
18.MeksykRodolfo Neri Vela26 listopada 1985
19.SyriaMohammed Faris22 lipca 1987
20.AfganistanAbdul Ahad Mohmand29 sierpnia 1988
21.JaponiaToyohiro Akiyama2 grudnia 1990
22.Wielka BrytaniaHelen Sharman18 maja 1991
23.AustriaFranz Viehböck2 października 1991
24.Rosja****A. Kaleri i A. Wiktorienko*****17 marca 1992
25.BelgiaDirk Frimout24 marca 1992
26.WłochyFranco Malerba31 lipca 1992
27.SzwajcariaClaude Nicollier31 lipca 1992
28.KazachstanTałgat Musabajew1 lipca 1994
29.UkrainaŁeonid Kadeniuk19 listopada 1997
30.HiszpaniaPedro Duque29 października 1998
31.SłowacjaIvan Bella20 lutego 1999
32.RPAMark Shuttleworth25 kwietnia 2002
33.IzraelIlan Ramon16 stycznia 2003
34.ChinyYang Liwei15 października 2003
35.BrazyliaMarcos Pontes30 marca 2006
36.IranAnousheh Ansari18 września 2006
37.SzwecjaChrister Fuglesang10 grudnia 2006
38.MalezjaSheikh Muszaphar Shukor10 października 2007
39.Korea PołudniowaYi So-yeon8 kwietnia 2008
40.Ciąg dalszy nastąpi...
* Nazwa osoby odbywającej lot kosmiczny. Kosmonauta - nazwa używana w ZSRR, Polsce i innych państwach socjalistycznych; astronauta - w państwach kapitalistycznych; tajkonauta (yǔhángyuán) - w Chinach. ** Alan Shepard wykonał lot suborbitalny. Pierwszym Amerykaninem, który odbył lot orbitalny był John Glenn (20 lutego 1962). *** Vladimír Remek jest Czechem. **** Rosja – pierwszy lot rosyjskich kosmonautów jako Rosjan, a nie obywateli ZSRR. ***** A. Kaleri i A. Wiktorienko - Aleksandr Kaleri, Aleksandr Wiktorienko. Źródło tabeli: Wikipedia

– Lot obliczony był na efekt propagandowy…?

– Na początku tak było. Teraz dominuje komercja. Dla mnie natomiast była to wielka przygoda i udział w unikalnym przedsięwzięciu naukowym. Na orbicie przeprowadziłem wiele eksperymentów. Medal, który otrzymałem od Polskiej Akademii Nauk za wybitne zasługi dla polskiej nauki cenię sobie najbardziej ze wszystkich wyróżnień.

– Czy to prawda, że przed startem na wszelki wypadek spisał Pan swój testament?

– Testament nie, ale napisałem do listy do najbliższych, takie które pisze się przed daleką podróżą. Napisałem do syna, żeby opiekował się mamą, do córeczki by była szczęśliwą dziewczynką. Żonę prosiłem o wytrwałość, a mamę zapewniałem, że misja skończy się bezpiecznie. Ale strachu nie czułem. Znacznie więcej obaw miałem pod koniec misji w kosmosie, przed powrotem na Ziemię.

– Strach, że lądownik spali się w atmosferze?

– Kiedy wsiadłem do lądownika i odłączaliśmy się od stacji orbitalnej, spojrzałem na Ziemię i pomyślałem: jak do tego domu jest daleko! Żeby wrócić, trzeba będzie chyba zamienić się w meteoryt. A meteor może przecież spłonąć w atmosferze. Ale myślałem też: gdyby teraz coś złego miało się wydarzyć, to byłaby to wielka niesprawiedliwość. Wierzyłem, że wrócę pomyślnie. Ale do dziś na samo wspomnienie czuję mrożenie na plecach.

– Czym dla Pana są loty człowieka w kosmos?

– Niewiele ponad 100 lat temu bracia Wright wzbili się nieporadnie w powietrze. Dziś transport lotniczy to taka sama gałąź transportu jak kolej czy samochody, tyle, że szybsza. A my zaczynamy sięgać coraz dalej. Ludzkość nie cofnie się z tej drogi. Niezależnie od tragedii, wkładu pracy, kosztów. Każdy lot kosmiczny przynosi nowe odkrycia. Takie jak na przykład ten dyktafon, na który nagrywamy rozmowę, jak telefon komórkowy, nawigacja satelitarna. Dla ludzkości wielkim wydarzeniem byt pierwszy lot człowieka – Jurija Gagarina w kosmos, pierwszy krok Neila Armstronga na Księżycu. Wkrótce wielkim wydarzeniem będzie misja na Marsa. A załogę statku stanowić będą nie Amerykanie, czy Rosjanie, ale Ziemianie. I celem nie jest Mars sam w sobie, ale rozwój ludzkości. Zapewnić to może wspólny wysiłek wielu krajów. Chęć poznania każe człowiekowi cały czas iść dalej, nawet dalej niż marzenia.

Specjalnie dla NewTIMES
Rozmawiał: Andrzej Chołuj

Video-Info-TVP-INFO

Hermaszewski-Miroslaw-BioGenerał Mirosław Hermaszewski, ur. 15 września 1941 roku w Lipnikach (dziś: Ukraina) – generał brygady Wojska Polskiego, kosmonauta – pierwszy i jedyny w dotychczasowej historii Polak, który znalazł się w kosmosie. Od godziny 17:27 27 czerwca do 16:31 5 lipca 1978 r. wraz z Piotrem Klimukiem odbył lot na statku Sojuz 30. 28 czerwca 1978 roku o godzinie 19:08 przeprowadzono cumowanie z zespołem orbitalnym „Salut 6” – Sojuz 29. Po wykonaniu programu badawczego, 5 lipca w stepach Kazachstanu nastąpiło lądowanie. Podczas 8-dniowej misji dokonano 126 okrążeń Ziemi i ustanowiono kilka rekordów Polski zatwierdzonych przez FAI; m.in.: wysokość – 363 km, prędkość lotu – 28 tys. km/h, czas trwania lotu – 190 godzin 3 minuty 4 sekundy, przebyty dystans – 5 273 257 km.

Własna strona domowa naszego (jedynego) Kosmonauty: Hermaszewski.com
na której możesz coś na pamiątkę kupić, albo zadać osobiste pytanie via e-mail: PYTANIE

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
Przeważnie pochmurnie
18°C
Odczuwalna: 19°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 72%
Wiatr: 4 m/s W
Prognoza: 2017-08-22
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
18°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
10°C
 

Teleskop Hubble'a