2016-11-15
Autor: nTIMES

Jezus z Nazaretu – ekstremista… Miłości i Przebaczenia

Jezus-Jesus-Ecce-Homo

Ecce Homo” („oto Człowiek”), obraz włoskiego malarza Antonio Ciseriego z 1871 roku: Poncjusz Piłat przedstawia ubiczowanego Jezusa z Nazaretu mieszkańcom Jerozolimy.

Ostatnie dni

Tydzień przed świętem Paschy, podobnie jak wtedy, kiedy miał 12 lat, Jezus wyruszył do Jerozolimy. Tym razem towarzyszyli mu nie rodzice, ale ogromny tłum wyznawców. Szli za nim pewni, że po dotarciu na miejsce, podczas uroczystości paschalnych, Jezus zgodzi się, by obwołali go królem żydowskim. Na to jednak, co stało się podczas tych świątecznych dni, tylko niewielu było przygotowanych. Zamiast zgodzić się na żądania, Jezus znów, podobnie jak kilkanaście lat wcześniej, udał się do świątyni. Tam już oczekiwali go przedstawiciele dwóch głównych żydowskich frakcji religijnych: faryzeusze i saduceusze.

Według św. Jana to już wtedy, nieustępliwi faryzeusze, w obawie o utratę własnej pozycji, postanowili pojmać Jezusa i zabić. Faryzeusze byli w większości ludźmi świeckimi (w przeciwieństwie do saduceuszy); uważano ich za ekspertów w rozumieniu tekstów biblijnych. Wierność zapisom Pisma świętego doprowadzali do przesady, szczególnie w stosunku do tych, którym doradzali – jako rabbi (rabinowie). Sami często ich nie przestrzegali – stąd dzisiaj słowem „faryzeusz” określa się obłudnika.

W ich interesie było więc wskazywać go Żydom, jako buntownika i wichrzyciela, którego poczynania mogą spowodować represje Rzymian wobec miejscowej ludności. Twierdzenia te były bezpodstawnie; świadczyły tylko o świadomym przekręcaniu słów Chrystusa, który często podkreślał, że jego „Królestwo jest nie z tej ziemi”, w niczym więc panowaniu Rzymu nie zagraża.

Potwierdzają to też inne słowa Jezusa: „Oddajcie cesarzowi co cesarskie, a Bogu, co boskie”. Niepokój faryzeuszy wzmagała rosnąca popularność młodego proroka, tłumy, które mu towarzyszyły. Z dnia na dzień stawał się dla nich coraz większym zagrożeniem, tym poważniejszym, że często zarzucał w swoich naukach przywódcom Izraela, w tym przede wszystkim właśnie faryzeuszom, brak pobożności, religijność na pokaz, nadmierne przywiązanie do dóbr materialnych.

Jezus często w swoich naukach przestrzegał przed tymi, którzy „z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach”. Mało tego – faryzeusze mieli „objadać domy wdów, dla pozoru długo się modlić”. Nic dziwnego, że opisani w ten sposób odbierali Jezusa jako ogromne zagrożenie.

Bez trudu udało im się przekupić Judasza, którego zdrada doprowadziła do pojmania Jezusa. Sanhedryn, żydowski sąd skazał Go za bluźnierstwa (nazywanie siebie „synem Bożym”) na karę śmierci. To była pierwsza część planu. Część druga okazała się trudniejsza, bo zależała już od samych Rzymian.

Należało przekonać Poncjusza Piłata, rzymskiego prokuratora Judei do tezy, że podsądny, Jezus zwany Chrystusem (Ha-Nocri) skazany już przez Sanhedryn, rzeczywiście jest groźnym buntownikiem, którego samo istnienie zagraża najpotężniejszemu państwu na świecie – Cesarstwu Rzymskiemu.

Okazało się to wcale nie takie łatwe. Cywilizacja rzymska oparta była na poszanowaniu prawa i ogólnej sprawiedliwości, a Poncjusz Piłat od dawna był skonfliktowany ze starszyzną żydowską i Sanhedrynem.

Jezus-Jesus-Last-Supper-Ostatnia-Wieczerza

Ostatnia Wieczerza – wieczerza paschalna Jezusa z apostołami, która odbyła się w przeddzień jego śmierci w sali zwanej Wieczernikiem. Obraz hiszpańskiego malarza Juana de Juanesa, namalowany około 1562 roku.

Ostatnia noc

Przed pojmaniem i uwięzieniem, świadomy tego, co go czeka, co zresztą wielokrotnie wcześniej zapowiadał, Jezus spotkał się ze swoimi uczniami na Ostatniej Wieczerzy. Wtedy ustanowił sakrament Eucharystii, symbol wtajemniczenia chrześcijańskiego, wspólny dla wszystkich nurtów chrześcijaństwa: prawosławia, Kościołów orientalnych, katolicyzmu, czy nawet anglikanizmu. Dopiero Reformacja przyniosła zmiany, w wyniku których w protestantyzmie Eucharystia jest rozumiana i praktykowana inaczej.

Sąd

Skazany przez Sanhedryn, Jezus wydany został w ręce Piłata. Prokurator nie uznał jego winy i odesłał do tetrarchy Heroda Antypasa, syna Heroda Wielkiego. Antypas nie chciał wydać wyroku; Jezus powtórnie stanął przed obliczem Poncjusza Piłata.

Nigdy nie dowiemy się, czy rozprawa wyglądała tak, jak przedstawił ją Bułhakow w powieści „Mistrz i Małgorzata”. Pozostanie zagadką, czy dzień był wyjątkowo upalny, a Prokurator cierpiał akurat na wyjątkowo silny atak migreny.

Faktem jest natomiast, że Poncjusz Piłat nie chciał śmierci Jezusa, wydaje się nawet, że jego zamiarem było uratowanie jeńca. Nie wiadomo, czy „na złość” żydowskiej starszyźnie, czy z jakichś innych, nieznanych pobudek. Nie mogąc uwolnić podsądnego – rzucone na Jezusa oskarżenia były zbyt poważne – Prokurator wydał wyrok salomonowy – nie uniewinnił Go, skazał, ale tylko na biczowanie.

Ponieważ zgodnie z prawem rzymskim, nie wolno było karać dwa razy za to samo przestępstwo, Jezus w ten sposób miał uniknąć kary śmierci.

Nie o to jednak chodziło żydowskim sędziom, którzy dążyli do pozbycia się niewygodnego Proroka za wszelką cenę – uciekli się do szantażu. Pomógł im w tym akt oskarżenia, który sami przygotowali – jakoby Jezus był niebezpiecznym buntownikiem, dążącym do obalenia władzy cesarza Rzymu. Zagrozili, że jeżeli Piłat nie ukarze przykładnie (śmiercią) domniemanego buntownika, doniosą o tym samemu cesarzowi.

Trafili w czuły punkt; Piłat wiedział, że nie może liczyć na łaskę panującego wówczas cesarza Tyberiusza, tyrana i despoty, znanego na dodatek z chorobliwej podejrzliwości – i uległ szantażowi.

Jesus-Crown-of-Thorns

Bez litości

Tego dnia czterech skazańców otrzymało wyroki śmierci. Jeden z nich, zgodnie z żydowską tradycją, w związku ze świętem Paschy, miał być ułaskawiony. Rzymianin, Piłat chciał, aby był nim Jezus, Żydzi – i to nie tylko starszyzna, ale również tzw. lud zebrany wokół pałacu Piłata i oczekujący na widowisko – chcieli uwolnienia Barabasza – mordercy i bandyty. Prokurator ostatecznie przystał na te żądania i uwolnił przestępcę. Według Ewangelistów przekonać go miały słowa jednego z członków Sanhedrynu: „Jeżeli tego nie uczynisz (nie skażesz Jezusa na śmierć) nie jesteś przyjacielem cesarza”.

Zagadką pozostaje, co stało się z tymi, którzy przez tyle lat podążali jego śladami, słuchali jego nauk, wielbili go i jeszcze poprzedniego dnia chcieli obwołać królem żydowskim? Czy byli w tłumie, który z wrzaskiem domagał się ukrzyżowania Jezusa? Czy może, kiedy zobaczyli go po biczowaniu, zakrwawionego, słaniającego się na nogach, przed Poncjuszem Piłatem, zwątpili?

Kara śmierci wykonana przez ukrzyżowanie stosowana była na terenie Cesarstwa rzymskiego wobec nie-obywateli (wobec Rzymian wykonywano ją poprzez ścięcie mieczem). Skazaniec musiał dodatkowo nieść na miejsce kaźni patibulum, czyli poziomą część krzyża. W tej ostatniej drodze towarzyszyły mu kobiety (otarcie twarzy chustą przez Weronikę to według tradycji jeden z elementów drogi krzyżowej). Po śmierci, zdjęte z krzyża ciało Jezusa, zostało złożone do grobu w grocie należącego do Józefa z Arymatei.

Po trzech dniach, kiedy zjawiła się tam matka, Maria, okazało się, że grób jest pusty, a Jezus, według relacji swoich uczniów, jeszcze czterdzieści dni przebywał z nimi, tłumacząc sens swojej męczeńskiej śmierci i zmartwychwstania.

Wtedy też posłał ich jako „rybaków ludzi”. Nakazał im „wędrować po dwóch, nie biorąc niczego poza kijem, bez torby chleba, pieniędzy w pasie, lecz w sandałach i jednej sukni”.

Znaczenie przesłania Jezusa

Żadna inna postać w dotychczasowych dziejach ludzkości nie wywarła wpływu choćby w przybliżeniu porównywalnego z wpływem Jezusa na praktycznie każdy aspekt naszego życia.

Jak to się stało, że po zaledwie trzech latach wędrówek, podczas których głosił swoje przesłanie, nigdy przez siebie nie spisane, nie został zapomniany przez dwa tysiące lat? I wszystko wskazuje na to, że za kolejne dwa tysiące lat to się nie zmieni.

W różnych epokach, na różne sposoby usiłowano zmierzyć się z legendą zarówno samego Jezusa, jak i jego działalność i spuścizny. Początki najnowszej fali badań miały miejsce na początku lat 70. XX wieku, w których nastąpił renesans zainteresowania Jego osobą. Prawdopodobnie związane to było między innymi z przeniesieniem wizerunku Jezusa do popkultury. Przykładem jest m.in. rock-opera „Jesus Christ Superstar”, która sugerowała, jak najbardziej zgodnie z duchem czasu, że Jezus był kimś w rodzaju niezwykle charyzmatycznego, „antycznego” hippisa.

Również świat nauki uległ tej modzie – ponownie przystąpiono do studiów nad fenomenem Jezusa – powstało kilka wizji. Według jednych poglądów miał być apokaliptycznym Prorokiem, innych – charyzmatycznym uzdrowicielem, wędrownym filozofem, „który nie ma niczego i nie chce niczego”, czy Prorokiem rewolucjonistą zapowiadającym zmiany społeczne.

Żadna nie dała zadowalającej odpowiedzi. Kim był naprawdę?

„Z łatwością można stwierdzić kim Jezus NIE był” – odpowiada na to pytanie Jaspers. „Nie był filozofem, myślącym metodycznie, konstruującym swe myśli w sposób systematyczny. Nie był reformatorem społecznym (…). Nie był politykiem (…). Nie stworzył kultu. Nie chrzcił, nie stworzył organizacji, wspólnoty, kościoła (ale to wszystko zrobili jego uczniowie). Kim więc był?”.

I odpowiada sobie, tym razem nie poprzez negację: „Można postrzegać go poprzez psychologiczny aspekt jego indywidualnej rzeczywistości; można postrzegać go historycznie w szerokim kontekście duchowym; można też ujrzeć go w istocie jego własnej idei”.

Od dwóch tysięcy lat postać Jezusa jest natchnieniem dla malarzy, muzyków i pisarzy. Wyjęcie wszystkich dzieł Jemu poświęconych i w jakiś sposób z Nim związanych z kanonu dzieł artystycznych zachodniej kultury oznaczałoby sprowadzenie jej niemal do zera.

Wciąż aktualne jest pytanie – czy ktoś taki rzeczywiście mógł być tylko synem cieśli imieniem Józef i przeciętnej kobiety imieniem Maria?

Barbara Jackowska

Najbardziej uroczym filmem, związanym ze świętem Bożego Narodzenia jest „Opowieść wigilijna” (Christmas Carol) – amerykański film animowany i familijny, adaptacja noweli Karola Dickensa, produkcji Walta Disneya Co. Skąpiec Ebenezer Scrooge pojmuje beznadziejność swojego trybu życia i nastawienia do innych ludzi, stając się z powrotem szczodrym, serdecznym człowiekiem, jakim był za młodu. My prezentujemy utrzymaną w ciepłym klimacie, lecz dramatyczną historię życia Jezusa, którego uczynki i życie pozostają dla wielu z nas natchnieniem i drogowskazem.

12

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Pogoda

Warszawa
Częściowo pochmurno
20°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 93%
Prędkość wiatru: 3 m/s NE
Prognoza: 2017-06-28
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
28°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
19°C
 

Teleskop Hubble'a