2013-07-26
Kategoria: Ekonomia

John Rockefeller – nafciarz, najbogatszy człowiek w historii

Rockefeller-John

Przedstawiamy historię Johna Rockefellera (1839-1937) – amerykańskiego przedsiębiorcy i filantropa, uważanego za najbogatszego człowieka w historii. Jego majątek w chwili śmierci ocenia się (w przeliczeniu na dzisiejszą walutę) na 663,4 mld dolarów. Współcześni najbogatsi: Carlos Slim Helú z Meksyku i Bill Gates (USA) posiadają – według tegorocznego rankingu magazynu “Forbes” – po ok. 65 mld dolarów.

Przez setki lat ropa była brudną, zanieczyszczającą wodę mazią używaną w najlepszym razie jako smar do uszczelniania okrętów. Cenna stała się dopiero wtedy, gdy w 1853 r. Ignacy Łukasiewicz wynalazł lampę naftową. A prawdziwa gorączka ropy wybuchła kilkadziesiąt lat później, kiedy pojawił się samochód. Ale to John Davison Rockefeller odkrył, jak zarobić na niej miliardy.

Ojciec urodzonego 8 lipca 1839 r. w Richford w stanie Nowy Jork Johna Davisona był typem obieżyświata, którego często w swych powieściach portretował Mark Twain. William Avery Rockefeller potrafił wszystko zbudować i wszystko stracić. Umiał też wszystko sprzedać i na wszystkim zarobić pieniądze.

Nie był dla syna wzorem, ale zaszczepił mu wiarę we własne siły i zamiłowanie do pieniędzy. Dla żartów handlował z kilkunastoletnim synem, oszukując go przy tym niemiłosiernie. I nigdy nie dawał mu pieniędzy, lecz jedynie pożyczał na solidny procent. A w 1854 r. porzucił rodzinę, wiążąc się z inną kobietą.

Z nauk ojca John może najlepiej zapamiętał sobie zdanie:

„Nie pracuj dla pieniędzy, to pieniądze mają pracować dla ciebie”.

Matka uczyła go czegoś zupełnie innego – dzięki jej naukom nie opuszczał niedzielnych nabożeństw, Biblię znał niemal na pamięć i był najbliższym pomocnikiem pastora. Nie pił, nie palił, nie myślał o uciechach życia. Modlił się, pracował dla chwały bożej, składając cent do centa, a później dolar do dolara. Nawet groszowe zarobki – za pracę u sąsiadów lub u ojca – zapisywał w małym zeszyciku, który z czasem stał się relikwią rodziny Rockefellerów.

Geniusz rachunkowości

Rankiem 26 września 1855 r. do biura firmy Hewitt & Tuttle przy Mervin Street w Cleveland w stanie Ohio wszedł ubrany w surdut 16-letni chłopak. Buty, choć podniszczone, miał wyczyszczone na glans.

– Nazywam się John Davison Rockefeller. W ubiegłą sobotę byłem u panów. Pytałem o możliwość zatrudnienia. Miałem przyjść dziś.

Tego dnia John dostał pierwszą stałą pracę. Wydarzenie to będzie wspominał przez całe swe długie życie, a 26 września obchodził jako „dzień pracy”, celebrowany bardziej uroczyście niż urodziny.

Jeszcze tego samego dnia stanął za pulpitem – biurka przysługiwały wówczas doświadczonym pracownikom. Zaczął jako młodszy księgowy, a pierwszą pensję dostał po trzech miesiącach, gdy podpisał stałą umowę, godząc się na 300 dolarów rocznie. Nie było to dużo, ale się nie skarżył.

Polubił księgi rachunkowe – potrafił wyszukać każdy błąd w długich kolumnach liczb. Nigdy nie płacił, jeśli wcześniej nie sprawdził kosztów i nie uznał, że są one uzasadnione. Z czasem dostawał coraz bardziej skomplikowane zadania. Egzekwował długi, załatwiał sprawy handlowe.

Firma Hewitt & Tuttle handlowała szerokim asortymentem towarów – od artykułów spożywczych po rudę żelaza. Korzystała z telegrafu i kolei, dzięki czemu młody księgowy dowiedział się, czym jest transport i spedycja, nauczył się kalkulować koszty i wybierać najtańszy środek transportu. Na ogromnym obszarze USA to transport decydował o powodzeniu biznesu.

Po trzech latach odszedł z firmy. Miał 19 lat, ale w clevelandzkim świecie biznesu miał już pozycję jednego z najlepszych księgowych.

Kolega z kursu księgowych Anglik Maurice B. Clark zaproponował mu założenie firmy – wspólnicy mieli wyłożyć po 2 tys. dol. jako kapitał założycielski (dziś byłoby to jakieś 36 tys. dol.). Firma Clark & Rockefeller z powodzeniem pośredniczyła w handlu produktami rolnymi.

W 1863 r. spotkał innego Anglika Samuela Andrewsa, chemika, specjalistę od przerobu ropy. Wkrótce John D. Rockefeller, Maurice B. Clark i Samuel Andrews założyli spółkę z kapitałem 8 tys. dolarów. Zamierzali przetwarzać ropę.

Ropa konduktora Drake’a

W 1859 roku Edwin Drake, były konduktor kolejowy, kupił w wiosce Titusville w północno-zachodniej Pensylwanii farmę i zaczął tam drążyć pierwszy szyb. 27 sierpnia 1859 r. na głębokości 21 m dowiercił się do ropy.

Dzięki ropie ludzie w osadach naftowych z dnia na dzień stawali się bogaci, zakładali małe firmy i wiercili. Ropy i dolarów starczało dla wszystkich. Nafciarze byli uosobieniem amerykańskiego ducha, ale wydobyć ropę to jedno, drugie – to ją przewieźć, przetworzyć i sprzedać gotowe produkty.

W połowie 1863 r. w Cleveland działało 20 rafinerii, a wojna secesyjna i rozwój przemysłu w stanach północnych sprawiły, że zbyt na produkty naftowe był ogromny. Budowa prymitywnej rafinerii nie kosztowała wiele, ale taki biznes nie satysfakcjonował młodego Rockefellera. – Zysk innych powinien stać się moim – mawiał, a żywiołowy rozwój przemysłu go niepokoił. Bo John D. nie wierzył w żywioł i wolny rynek. Niewidzialną rękę rynku postanowił zastąpić twardą ręką monopolisty.

Ale wcześniej się ożenił – miał wówczas 25 lat i był jednym z najbogatszych biznesmenów Cleveland, czyli świetną partią. 8 września 1864 r. poślubił Laurę Celestię Spelman, której ojciec Henry był w Ohio znanym politykiem, abolicjonistą i abstynentem. Panna młoda, cicha i pobożna dziewczyna, uważała, że powołaniem kobiety jest służenie mężowi. Urodziła cztery córki, a w 1874 r. jedynego syna Johna Davisona, zwanego Juniorem.

Narodziny Standard Oil

Rockefeller-John-D-1872Swą drogę do monopolu zaczął od pozbycia się coraz bardziej uciążliwych wspólników. Ogłosił, że spółka zamierza się rozwiązać, i zaprosił wspólników na licytację, która miała wyłonić nowego właściciela firmy. Z jednej strony licytowali bracia Clark, z drugiej – Rockefeller i Andrews. Zaczęli od tysiąca dolarów. Cena szybko przekroczyła 20 tys. i szybowała dalej.

– 72 tysiące – zalicytował Clark.
– I pięćset – odparł Rockefeller.
– Dobrze John, więcej dać nie mogę. Spółka jest twoja.

Rockefeller-Standard-OilCena była wyższa, niż wynosiła rynkowa wartość firmy, ale John D. zyskiwał swobodę w prowadzeniu największej już w Cleveland rafinerii przerabiającej dziennie dwa razy więcej ropy niż główny konkurent. Przy okazji rozstał się z dawną spółką zajmującą się handlem. Skupił się na ropie.

Wciąż powtarzał: zabierz pośrednikom ich zyski. Swoje brali nafciarze, swoje – producenci baryłek, z których każda liczyła 42 galony (czyli 160 litrów – do dziś jest to miara w przemyśle naftowym), wozacy, którzy przewozili baryłki wozami, i linie kolejowe, które z czasem wyparły wozaków.

Zamiast kupować baryłki za ponad 1 dolara za sztukę, John D. otworzył zakład produkujący je na własne potrzeby, a sprzedawał je też konkurencji. Razem ze wspólnikiem postawił drugą rafinerię. Później kolejną.

10 stycznia 1870 r. wspólnicy powołali nową spółkę – tym razem akcyjną o nazwie Standard Oil Company of Ohio z kapitałem 10 mln dolarów. Nazwa sugerowała, że wytwarza produkt standardowy, czyli wzorcowy – jakość wyrobów innych rafinerii często była taka, że ich używanie prowadziło do tragedii.

John D. zatrzymał sobie 26 proc. akcji i stanowisko prezesa. Resztę mieli wspólnicy, w tym Andrews i młodszy brat William Rockefeller.

Rockefeller-Standard-Oil-Cleveland-1899

Rafineria Standard Oil w Cleveland (stan Ohio, USA) w 1899 roku.

12

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
2018-01-17, 05:52
Gwałtowne deszcze
1°C
Odczuwalna: -7°C
Ciśnienie: 99 mb
Wilgotność: 93%
Wiatr: 6 m/s WSW
Prognoza: 2018-01-17
dzień
Gwałtowne deszcze
2°C
noc
Przeważnie pochmurno
-2°C
 

Teleskop Hubble'a