2016-10-20
Autor: nTIMES

Psychomanipulacja – nasz codzienny Matrix XXI wieku

Psychological-Manipulation-Facebook-LikeJest wszędzie: w biznesie, w polityce, wśród znajomych, w rodzinie, w domu. Wciska się przez media – telewizję, radio, uliczne billboardy, internet, nawet w nasze prywatne relacje z przyjaciółmi, z współmałżonkiem, wieloma sposobami: za pomocą reklamy, serwisów z wiadomościami (propagandy), presji (często nieświadomej) wywieranej przez najbliższe otoczenie. Paranoja jakaś? Nie – to psychomanipulacja. „Niewidzialny” Matrix XXI wieku.

Na szczęście psychomanipulacja, mimo że jest wszechobecna, NIE ZAWSZE DZIAŁA. A po uważnej lekturze artykułu dla wielu (miejmy nadzieję) będzie jeszcze mniej skuteczna.

Propaganda, reklama, PR
czyli jak wykreowano nam MATRIX w którym wszyscy żyjemy

O tym, że aby zdobyć świat, trzeba najpierw zapanować nad umysłami ludzi, wiedziano już od tysięcy lat. Skuteczne techniki manipulacyjne znane już były egipskim kapłanom, mówcom na greckich agorach i rzymskim Forum. Jakkolwiek określimy te procesy: wpływ społeczny, reklama, edukacja, manipulacja, pranie mózgu – wszystkie te procesy zarówno wtedy, jak i teraz były ukierunkowane na zmianę naszych postaw, motywacji działania czy odczuwane emocje.

Ale dopiero dwa wielkie systemy totalitarne XX wieku – hitlerowski i sowiecki doprowadziły propagandę (w tym wypadku propagandę polityczną) do perfekcji. Nigdy wcześniej nie działo się to na taka skalę. Systemy upadły, ale doświadczenia pozostały.

Konsumpcjonizm, zupełnie nowe zjawisko powstałe po drugiej wojnie światowej miał ułatwione zadanie. Specjaliści od marketingu, twórcy „Matrixa”, w którym wszyscy żyjemy, mieli wspaniałych mistrzów. Od filmowych agitek Goebbelsa, po plakaty Lenina i Stalina.

A wszyscy oni, choć nieświadomie, wcielali w życie nauki płynące z dzieł pewnego urodzonego we Florencji Włocha, Niccolò di Bernardo dei Machiavelli (1469-1527).

TROCHĘ HISTORII

Machiavelli – ideolog cynicznego pesymizmu

Niccolo-Machiavelli-thumbSprytny Niccolo, gdyby żył w dzisiejszych czasach, doradzałby zapewne jakiejś korporacji o globalnym zasięgu, byłby spin doktorem kandydata na Prezydenta Stanów Zjednoczonych, jako guru marketingu pracowałby na najlepszych uniwersytetach. A najpewniej tym wszystkim jednocześnie. Współcześni mu również doceniali jego zalety, przynajmniej w części. Słynny „Ksiażę” (obecnie tytuł brzmiałby na pewno inaczej np. „Szef korporacji”), sztandarowe dzieło autorstwa słynnego Florentczyka, do dziś zadziwia niezwykłą trafnością w ocenie ludzkiej psychiki.

Machiavelli, z natury pesymista, również naturę ludzką oceniał mocno negatywnie. Jego zdaniem najważniejszą cechą ludzką jest egoizm. Z punktu widzenia speców od reklamy, czy szerzej – marketingu, to spostrzeżenie genialne – ludzie w swoim postępowaniu będą zawsze kierować się nie wydumanym dobrem ogółu, czy ideologią, ale swoją korzyścią!

Zawsze, bo zdaniem autora „Księcia” natura ludzka nie zmienia się – pozostaje taka sama od tysiącleci. W związku z tym wystarczy przyjrzeć się sposobom działania wielkich władców i wodzów z przeszłości, by przewidzieć zachowanie ludzi. Jako erudyta sypał przykładami jak z rękawa.

Jego nauki to m.in.:Rządzenie powinno polegać na wytwarzaniu przeświadczenia, że działania rządzącego są w istocie dobre. Ale jego najsłynniejszym bon motem pozostaje „Cel uświęca środki” i niemniej cyniczne: „Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą”.

Co ciekawe sam Machiavelli nie do końca stosował się do głoszonych przez siebie zasad… Jako republikanin, zwalczający panowanie Medyceuszów był przez pewien czas przez nich więziony, a nawet torturowany. Zdarzało mu się też przyznać niekiedy nadrzędną rolę idealizmowi, jak na przykład wtedy, kiedy doradzał władcom, by nie opierali się, tworząc armię, na żołnierzach zaciężnych, ale własnych: „Patriotyzm jest siłą, która najpewniej poprowadzi do zwycięstwa” – pisał.

W oparciu o jego dzieła powstała doktryna zwana „makiawelizmem”; w krajach anglosaskich uważany jest za ojca nauk politycznych, co niektórym może dawać do myślenia.

Propaganda

To słowo użyte po raz pierwszy prawie 100 lat po śmierci Machiavellego przez papieża Grzegorza XV przy okazji powołania Kongregacji Propagandy Wiary w 1622 roku, natychmiast wywołało negatywny oddźwięk w krajach protestanckich.

Łacińskie „propagare” – rozpowszechnianie, samo w sobie nie jest niczym złym, ale bardzo szybko działania tak określane okazały się co najmniej dwuznaczne, a obecnie często oceniane są jako manipulacja.

Według Anthony’ego PratkanisaElliota Aronsona, autorów „Wieku propagandy”, proces ten „jest komunikowaniem jednego punktu widzenia, jest raczej przekonywaniem do jakiegoś rozwiązania niż formą informowania. Obejmuje zręczne posługiwanie się obrazami, symbolami, stereotypami; odwołuje się do naszych uprzedzeń i emocji. Zawsze jest jednokierunkowa, sugestie – co robić, o czym i jak myśleć płyną od źródła wpływu do mas (a nie odwrotnie)”.

Rozwój demokracji parlamentarnych w XIX wieku i związane z tą formą rządów wybory, a także powszechna dostępność do wolnych mediów – na razie tylko w postaci ulotek, plakatów, a przede wszystkim prasy, spowodowały, że po raz pierwszy możliwe było manipulowanie umysłami ludzi na taką skalę.

Co paradoksalne, zauważają cytowani już wcześniej Pratkanis i Aronson „to właśnie wolne media wpływają negatywnie na zdolność otwartego myślenia i racjonalnego dyskursu”. Badania, na których się opierają, przeprowadzono dopiero w latach 1990/91 i odnosiły się nie do prasy, ale telewizji; mimo to mechanizm jest zawsze ten sam – ci, którzy oglądają jakąś relację (lub w inny sposób są poinformowani o zdarzeniu), pozytywnie reagują na zawarty w niej przekaz. Tu konkretnie chodziło o amerykańską interwencję w Iraku – widzowie telewizyjni popierali akcje rządowe aż w 76 procentach, nieoglądający – tylko w 23%.

O ile więc łatwiejsze zadanie stanęło przed propagandzistami dyktatur!

Dwa totalitaryzmy – hitlerowski i stalinowski pokazały, czym może stać się propaganda w rękach „mistrzów”.

Hitler-Adolf-Nazi-salute

Aryjczyk kontra stachanowiec

Hitler doskonale rozumiał rolę propagandy i od początku przykładał do niej dużą wagę. Pierwszym krokiem było wydanie „Mein Kampf”, potem własna gazeta, broszurki i plakaty. Natychmiast po objęciu przez niego władzy, rozpoczęto produkcję radia odbierającego tylko jedną częstotliwość (identycznie postąpił Stalin, stąd np. w Polsce popularna nazwa takiego „radia” to „kołchoźnik”).

W 1928 roku powołał do życia Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego (znamienna nazwa), na którego czele stanął młody, zaledwie 31-letni, niezwykle energiczny, mimo że kaleki (wskutek przebytej w dzieciństwie choroby całe życie kulał), Joseph Goebbels (1897-1945). Jego ulubionym powiedzeniem było:

„Nie byłoby niczym niemożliwym udowodnienie przy dostatecznej ilości powtórzeń (…), że kwadrat jest w istocie kołem. Czym ostatecznie są kwadrat i koło? Są tylko słowami”.

Dla takiego człowieka nic związanego z propagandą nie było niemożliwe!

Nic dziwnego, że udało się w ciągu paru lat z wewnętrznie silnie skłóconego narodu (na podział ówczesnych Niemiec wpływały różnice religijne – protestancka Północ i katolickie Południe, ekonomiczne – bieda po przegranej I wojnie światowej, ideologiczne czy polityczne – rosnąca popularność komunizmu) wykreować jednomyślną, skupioną wokół jednego wodza, pod jednym sztandarem, masę.

I to masę „gotową na wszystko”.

To on nazwał Hitlera „Führerem” i był autorem sloganu: „Ein Volk, ein Reich, ein Führer” („Jeden Naród, jedna Rzesza, jeden Wódz”).

Świat obserwował z niedowierzaniem, jak Niemcy, lubiący przedstawiać siebie jako naród, który wydał najwięcej filozofów, myślicieli, muzyków i poetów ulega propagandzie stworzonej pod dyktando malarza (pokojowego?)…

Jak mogło do tego dojść? Trudno było uwierzyć, że ten nowy byt państwowy, Trzecia Rzesza była tak naprawdę dziełem jednego człowieka – geniusza propagandy, jakim był niewątpliwie Joseph Goebbels.

Dla każdego coś miłego

Psychomanipulation-Propaganda-GoebbelsPropaganda czysto goebbelsowska kierowana była do obywateli lepiej wykształconych. Jej celem było zjednoczenie ich pod hasłem nienawiści do Żydów. Sam Goebbels chętniej atakowałby wielki kapitał, ale jak w każdym innym przypadku, i tutaj uległ Führerowi. Rozpętano istną histerię antyżydowską, w której używano porównań do „bakterii”, nawoływano do przywrócenia „sterylnego” porządku. Publiczność gorzej wyedukowaną przekonywano za pomocą mało wybrednych środków, raczej wizualnych – plakaty, broszurki.

Do historii przeszły maksymy Goebbelsa: „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. „Kto podbije ulicę, ten pewnego dnia podbije państwo, bo każda forma dyktatury ma swoje korzenie na ulicy”.

Julius-Streicher-Nazi-PropagandaJeżeli chodzi o „ulicę” to tutaj Goebbelsa zastępował Julius Streicher, istny wirtuoz gry na najniższych instynktach tzw. prostych ludzi, który w swojej „łopatologicznej” propagandzie chętnie uciekał się m.in. do pornografii. Ten były nauczyciel został redaktorem, a potem wydawcą niemieckiego pisma prowadzącego nagonki na Żydów – „Der Stürmer”, ważnej części nazistowskiej machiny propagandy.

Zarówno ci „elitarni”, jak i „prości” spotykali się na wiecach i zjazdach.

Hugo-Boss-Nazi-uniformes

Oczywiście pod jednym sztandarem, którego logo – swastyka – wyraziste, łatwo zapadające w pamięć, było kluczowym elementem propagandy. Taki sam efekt miały czarne mundury SS, zaprojektowane przez nie byle kogo… bo samego Hugo Bossa.

Odpowiednią atmosferę tworzyły wszystkie gałęzie sztuki – muzyka Wagnera, którego monumentalne opery odwołujące się do germańskiego (a więc aryjskiego) ducha, architektura (na przykład nowy gmach Kancelarii Rzeszy), rzeźby nawiązujące do twórczości Michała Anioła, ale przedstawiające „Aryjczyków” jako atletycznych młodzieńców – wszystko to tworzyło odpowiedni klimat – umacniało teorię „Übermenschów” – „Nadludzi”.

Największą rolę odegrało jednak kino.

Kino – nowe opium dla ludu

I w tej dziedzinie Goebbels nie zaniedbał niczego. Postarał się o to, by wytwórnia filmowa UFA otrzymywała ogromne rządowe dotacje, a dzięki takim filmowcom jak na przykład Leni Riefenstahl sztuka filmowa, i to zarówno fabularna, jak i dokumentalna, stała w Rzeszy bardzo wysoko.

Sama Riefenstahl, która o wiele lat przeżyła swoich mocodawców (zmarła dopiero w 2003 roku) wspominała, o „ogromnym wrażeniu”, jakie zrobił na niej przemawiający Hitler. Jej dokument pokazujący zjazd NSDAP w Norymberdze w 1934 roku, słynny „Triumf woli”, przeszedł do historii kina jako jeden z najlepszych filmów propagandowych kiedykolwiek nakręconych. To ona wpadła też na pomysł filmowania Hitlera od dołu, z tzw. żabiej perspektywy, dzięki czemu jego postać wydawać się mogła „nadludzka”.

Podobną sztuczką manipulacyjną było puszczanie przed wystąpieniami Hitlera dźwięków wyjątkowo niskich, pod progiem słyszalności, wywołujących uczucie rozdrażnienia i niepokoju. W momencie pojawienia się Führera na mównicy dźwięk wyciszano, nieprzyjemne uczucie ustępowało i ten fakt kojarzony był z osobą Hitlera: jego widok przynosił ulgę.

Flag-German-Reich-USSR

Pod sierpem i młotem

Metody stosowane w totalitaryzmie komunistycznym nie były tak wyszukane, choćby z powodu braku odpowiednich możliwości technicznych. Natomiast jedna i druga propaganda bazowała na metodach wizualnych, z tym że w Kraju Rad było to koniecznością ze względu na ogromną liczbę analfabetów – około 80% populacji.

I tu i tam wybrano wyraziste logo – sowiecki sierp i młot miały złote kolory na czerwonym tle, które powielane na milionach plakatów i broszur, wkrótce zostało uzupełnione przez postacie bohaterów pracy socjalistycznej, czyli tzw. stachanowców.

Podobnie jak Hitler, zarówno Stalin, jak i Lenin chętnie wykorzystywali możliwości kina. W Związku Sowieckim również nie brakowało zdolnych filmowców. Należał do nich Sergiusz Eisenstein. Najbardziej znany jest jego tryptyk o Rewolucji Październikowej, a szczególnie druga część, „Pancernik Potiomkin”, oparta na prawdziwych wydarzeniach – buncie marynarzy przeciwko władzy carskiej. Do historii kina przeszła słynna scena rozgrywająca się na odeskich schodach (staczający się wózek z dzieckiem). Była to scena całkowicie wymyślona przez reżysera, w celach czysto propagandowych (podkreślenie okrucieństwa caratu), ale silnie utrwalona została w świadomości ludzi na całym świecie jako fragment „dokumentu”.

Co ciekawe, idee przekazywane przez Goebbelsa nie przetrwały upadku III Rzeszy (choć metody wciąż niestety są żywe i nadal udoskonalane), natomiast kult Stalina i Lenina, kult silnego państwa, w którym „jednostka niczym”, przetrwały w Rosji, przynajmniej częściowo.

Lenin-USSR-Manipulation-Mayakovsky

12345

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
Mgła
17°C
Odczuwalna: 19°C
Ciśnienie: 1010 mb
Wilgotność: 100%
Prędkość wiatru: 0 m/s N
Prognoza: 2017-07-21
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
26°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
17°C
 

Teleskop Hubble'a