2016-10-20
Kategoria: Psychologia

Psychomanipulacja – nasz codzienny Matrix XXI wieku

Manipulation-Brainwashing

HARDCORE? „PRANIE MÓZGU”

Sprytna pralnia „Made in China”

Określenie „pranie mózgu” (brainwashing) nie jest terminem naukowym. Po raz pierwszy zostało użyte w 1951 roku przez amerykańskiego dziennikarza, Edwarda Huntera (1902-1978).

Hunter na przełomie lat 20. i 30. obserwował konflikt etiopsko-włoski; wtedy po raz pierwszy zwrócił uwagę na metody stosowane w tzw. wojnie psychologicznej. W czasach zimnej wojny przebywał z kolei w Japonii i w Chinach. Termin „pranie mózgu” to dosłowne tłumaczenie chińskiego hsi nao, określenia, jakiego używali maoiści w stosunku do metod używanych przez nich w obozach jenieckich.

Hunter posłużył się nim, opisując historię grupy żołnierzy amerykańskich, którzy trafili do niewoli w Korei Północnej. Ku jego przerażeniu, wskutek zastosowania technik manipulacyjnych, czyli hsi nao, udało się Chińczykom wpłynąć na więźniów tak skutecznie, że nawet po powrocie do Stanów często okazywali się zagorzałymi komunistami!

Analiza metod stosowanych w północnokoreańskich obozach wykazała, że opierała się ona głównie na mechanizmie dysonansu poznawczego. Wbrew pozorom jeńcy traktowani byli łagodnie. Początkowo wypytywano ich tylko czy widzą jakieś niedoskonałości w amerykańskim systemie społecznym. Oczywiście prawie nigdy nie padała odpowiedź stanowczo negatywna. Następnie rozmówca drążył temat i pytał o szczegóły. Dowiadywał się wtedy np. o dużej ilości przestępstw, czy segregacji rasowej. Rozmowy były nagrywane i puszczano je następnie przez obozowy radiowęzeł. Następny etap polegał na tym, że jeńca proszono o wskazanie przynajmniej jednej cechy pozytywnej komunizmu. Przeważnie każdy taką dostrzegał. To również nagrywano. Zderzenie tych dwóch narracji powodowało właśnie ów dysonans, prowadzący często do zmiany poglądów.

(Sam Hunter okazał się zresztą wyjątkowo odporny na indoktrynację; do końca życia pozostał aktywnym antykomunistą).

To miękkie pranie mózgu wynalezione przez Chińczyków zastosowano również wobec Patty Hearst, córki potentata prasowego, porwanej w 1974 roku przez członków Symbionicznej Armii Wyzwolenia (SLA) w USA. Po dwóch miesiącach rodzina otrzymała nagranie, w którym Patty (teraz już mówiąca o sobie „Tania”) oświadczyła, że „dorosła, zmieniła się i nie wróci do poprzedniego życia” (miała 20 lat), jednocześnie oskarżając swojego ojca „o zbrodnie przeciwko ludzkości”.

Patty vel Tania dokonywała zbrojnych napadów na banki jako żołnierz SLA. Co szczególnie godne uwagi, działo się tak nawet wtedy, kiedy jej porywacze i „nauczyciele” byli aresztowani lub zastrzeleni. „Pranie mózgu” okazało się skuteczne, właśnie dzięki przyjętej metodzie nieuciekania się do przemocy. Niektórzy uznali jej przypadek jako przykład tzw. syndromu sztokholmskiego, kiedy zakładnicy utożsamiają się ze swoimi porywaczami, a nawet emocjonalnie przywiązują do nich.

Jedną z największych i najbardziej spektakularnych zbrodni popełnionych w wyniku „prania mózgu” było zamordowanie 9 sierpnia 1969 roku Sharon Tate, żony Romana Polańskiego i trójki jej przyjaciół w hollywoodzkiej willi reżysera przy Cielo Drive, przez tzw. bandę Mansona. (Kobieta była w ósmym miesiącu ciąży). Sekta nosiła nazwę „Rodzina”, sam Charles Manson (ur. 1934) nie był przy zbrodni obecny; oprawcom (i oprawczyniom) wystarczyły wcześniej wydane przez niego „wskazówki”.

Najwięcej ofiar „prania mózgu” zginęło podczas tzw. białej nocy, z 18 na 19 listopada 1978 roku, w Gujanie, kiedy zbiorowe samobójstwo popełniło 918 osób należących do sekty Świątynia Ludu, założonej przez Jamesa Jonesa. (Niektóre źródła podają, że było to masowe morderstwo).

RODZAJE PSYCHOMANIPULACJI

Psychomanipulacja powierzchowna (wszyscy ją stosujemy)

Wspomniana na początku „miękka” forma psychomanipulacji jest zjawiskiem codziennym i powszechnym. Nie uciekniemy od niej, tym bardziej więc warto pokusić się o jej zrozumienie.

Przede wszystkim konieczne jest uściślenie często mylonych lub – niesłusznie – używanych zamiennie pojęć: perswazjimanipulacji.

Perswazja to przekonywanie innych do swoich racji, ale bez szkody dla osoby, na którą próbuje wywrzeć się wpływ. Jedną z jej form jest np. wychowywanie.

Skuteczność perswazji zależy od kilku czynników – przede wszystkim powinna opierać się na zaufaniu – przekonujący musi być autorytetem, wcześniejszych doświadczeniach, związanych z proponowanym rozwiązaniem oraz klimacie rozmowy.

Perswazją nigdy nie jest zmuszanie, kłamstwo, naginanie faktów.

Jej skuteczność opiera się na umiejętności argumentowania.

Perswazję kojarzy się nam potocznie – i słusznie – z czymś łagodnym i niegroźnym, natomiast manipulacja zawsze wywołuje skojarzenia negatywne.

Manipulacja to oszukiwanie jednostki, po to, aby manipulujący mógł osiągnąć spodziewane cele.

Najczęściej spotykaną na co dzień manipulacją są hasła reklamowe.

Psychomanipulacja głęboka

Sekty – czyli psychomanipulacja doprowadzona do perfekcji

Sposób funkcjonowania sekt opisał amerykański psychoterapeuta Steven Hassan (ur. 1954).

Hassan został zwerbowany do tzw. Kościoła Zjednoczenia (Unification Church), znanego też jako „Moonies” (od nazwiska twórcy sekty, Koreańczyka Sun Myung Moona), mając niespełna 19 lat, jako student college’u. Po dwóch latach już sam zajmował się rekrutacją nowych wyznawców, posługując się identycznymi metodami, jak te, dzięki którym sam trafił do grupy. Po odejściu od Moonies Hassan opisał swoje doświadczenia w książce pt. „Combating Cult Mind Control” (wydanej również w Polsce pt. „Jak uwolnić się od manipulacji psychicznej w sekcie”).

Według Hassana istnieją trzy charakterystyczne cechy sekt destrukcyjnych:

autorytarna władza – sprawowaną często przez charyzmatycznego przywódcę (lub grupę ludzi), podającego się za wysłannika jakiejś Istoty Wyższej (Boga, kosmity);

podstęp – już zrekrutowani członkowie sekt stosują wobec nowego „narybku” dokładnie te same metody psychomanipulacji, jakimi sami zostali zwerbowani – tak było właśnie w przypadku Hassana;

kontrola świadomości – od członków sekty wymagane jest bezwzględne posłuszeństwo. Stosuje się tu techniki kontroli umysłu polegające przede wszystkim na systematycznym niszczeniu tożsamości jednostki (tzw. brainwashing – „pranie mózgu”) i zastąpienie jej tzw. nową świadomością; dzieje się to przy ścisłym nadzorze polegającym na zablokowaniu informacji „z zewnątrz” oraz kontroli myśli, uczuć i zachowań.

Istnieją różne rodzaje sekt poza religijnymi – polityczne, terapeutyczne, a nawet prowadzące działalność handlową. Wszystkie one, niezależnie od „specjalizacji”, mają cechy wspólne:

1. Manipulacja – tajne zebrania, absolutny wymóg zerwania kontaktów z przyjaciółmi i znajomymi.

2. Nadużywanie władzy – poprzez stosowanie szantażu, przemocy seksualnej, a także

3. Nadawanie nowej tożsamości – po usunięciu poprzedniej, czyli po dokonaniu wspomnianego „prania mózgu”.

Specjaliści uważają, że warunkiem trwałej zmiany poglądów zawsze są łagodne manipulacje, subtelnie narzucające sposób myślenia. Stosowanie terroru i przymusu przy indoktrynacji nigdy nie daje trwałych rezultatów.

Warunkiem, by łagodna zmiana mogła zaistnieć, jest pozytywne nastawienie do „nauczycieli”. Sekty religijne starają się wmówić indoktrynowanemu, że znalazł się w otoczeniu pełnym miłości; w obozach jenieckich czy grupach terrorystycznych stosuje się z kolei huśtawkę emocjonalną.

Na tak przygotowany grunt łatwiej wprowadzić kolejne elementy procesu „prania”. Rozróżnia się trzy etapy:

Etap pierwszy, czyli etap rozmrażania. Podważa się wiarę indoktrynowanego w prawdziwość dotychczasowych poglądów, a następnie dostarcza nadmiar informacji (oczywiście dokładnie wyselekcjonowanych). To znana metoda psychoterapeutyczna, w normalnych warunkach przeprowadzona jednak przy ścisłej kontroli specjalisty.

Etap drugi, czyli etap przekształcenia, formowania nowej świadomości. W sektach religijnych pomocne jest epatowanie np. „cudami”, „doświadczeniami duchowymi” lub udowadnianiem „nadprzyrodzonej mocy”, którą ma jakoby dysponować guru. W tym celu najpierw zbiera się na temat manipulowanego informacje, a następnie udaje „czytanie” w jego myślach.

Etap trzeci, czyli etap ponownego zamrożenia. Polega on na utrwaleniu nowo nabytej tożsamości, często poprzez całkowite, ostateczne wyparcie się poprzedniej świadomości. Najbardziej skuteczne jest to wtedy, kiedy delikwent publicznie opowiada o „błędach przeszłości” i „kaja się” za nie. To publiczne potępienie również prowadzi do dysonansu poznawczego.

Zaskakujące, że kolejnym krokiem jest wysłanie nowego, bardzo jeszcze „chwiejnego” wyznawcy z misją „nawracania”.

Ale to doskonale funkcjonująca metoda wskazująca na świetną znajomość psychologii – w zetknięciu z odmiennymi poglądami nowy adept odpowiada argumentami, które niedawno przyswoił i w ten sposób szybciej zaczyna się z nimi identyfikować.

Koniec świata przyciąga jak magnes, czyli tajemna broń sekt

Metodą często stosowaną przez sekty w celu zwerbowania nowych członków i utrzymania już przekonanych, jest głoszenie i rozpowszechnianie różnego rodzaju proroctw; przeważnie o mającym nastąpić kataklizmie – potopie, uderzeniu asteroidy itp. W jego wyniku miałby nastąpić nieunikniony koniec świata poprzedzony przerażającymi zdarzeniami.

Oczywiście tylko przywódcy sekty wiedzą kiedy i gdzie te straszliwe klęski mają się przydarzyć.

Tak właśnie było w przypadku potopu zapowiedzianego przez sektę „Czcicieli Latających Spodków”, z ta różnicą, że tym razem, w całym zdarzeniu wzięli udział, w roli tzw. obserwatorów uczestniczących, naukowcy – Leon Festinger (1919-1989), twórca koncepcji dysonansu poznawczego oraz jego współpracownicy.

Członkowie sekty, na polecenie guru (który utrzymywał oczywiście stały kontakt z istotami pozaziemskimi, mającymi uratować „Czcicieli” przed zagładą) zgromadzili się we wskazanym miejscu (uprzednio, zgodnie ze wskazówkami, rozdawszy cały ziemski dobytek).

Rzecz prosta do żadnego „kataklizmu” nie doszło. Dla naukowców najbardziej interesujące było to, w jaki zareagują na to wyznawcy sekty.

Ku zaskoczeniu Leona Festingera i jego świty, „odwołanie” potopu nie osłabiło wiary członków sekty w „nieomylność” ich guru. W zupełności wystarczyło im wyjaśnienie, że to właśnie, oni, dzięki wielogodzinnemu (całonocnemu) czuwaniu, ocalili świat od zagłady.

Co jeszcze dziwniejsze – w rezultacie u większości doszło nawet do wzmocnienia więzi z sektą, wiara w nieomylność guru pogłębiła się, a jednocześnie wzrosło poczucie własnej wartości.

Jak to możliwe?

Zdaniem Festingera decydujący okazał się element zwykłej, ludzkiej niechęci do przyznawania się do własnych błędów.

Co się dzieje w wypadku, kiedy jednak ostatecznie jednostka odważy się przyznać, że się myliła?

Sposoby na niedowiarków

Sekty i dla tych wahających się mają przygotowane procedury, które są wdrażane, w momencie, kiedy jednostka zaczyna wątpić.

Stosuje się między innymi huśtawkę emocji za pomocą systemu kar i nagród. Chwalenie, a następnie karanie w krótkich odstępach czasu powoduje uczucie zagubienia. Jeżeli czyni to ktoś, kto jest przynajmniej w części, wciąż jeszcze autorytetem dla jednostki, może to być skuteczne.

Kolejny sposób to straszenie „światem zewnętrznym”. Ewentualnym odszczepieńcom wmawia się na przykład, że tych, którzy odejdą z sekty, czeka straszny los. Rozpowszechnia się np. plotki o nagłych zgonach uciekinierów.

Wyprane z mózgu Hollywood

Do najbardziej znanych sekt działających w Stanach Zjednoczonych należy bez wątpienia Kościół Scjentologiczny założony w 1951 roku przez Rona L. Hubbarda, filozofa i pisarza science-fiction. Żadna inna sekta nie może pochwalić się taką liczbą znanych nazwisk w swoich szeregach. Sztandarową postacią jest Tom Cruise, z żoną Kelly Preston, John Travolta, Priscilla Presley (żona Elvisa Presleya), Kirstie Alley, Elisabeth Moss (serial Mad Men), Will Smith (na liście ograniczyliśmy się do wyliczenia tylko tych naj-naj).

Cóż za obsada! Hollywood klęka na kolana! Prasowe spekulacje i przecieki, jakie docierają do niektórych agencji potwierdzają, że wszystkie wyżej wymienione gwiazdy otrzymają w tym roku oprócz banalnego Oscara zbiorową, należną im statuetkę nomen omen „Mad Men”. Mesdames et Messieurs – czapki z głów i gratulacje! 🙂

Obecnym przywódcą sekty (od 1987 roku) jest David Miscavige (ur. 1960).

Jego bratanica, Jenna, opuściła w 2013 szeregi Scjentologów, uchylając jednocześnie rąbka tajemnicy otaczającej sektę.

Sama, jak twierdzi, dołączyła do sekty w wieku siedmiu lat, zmuszona przez wuja. Miała wtedy podpisać z Kościołem umowę na „miliard lat” (jakież to „amerykańskie”). Skąd tak „astronomiczny” termin? Otóż scjentolodzy wierzą, że ludzie są istotami zdolnymi do „życia po życiu”, chwilowo tylko uwięzionymi w swoich ciałach i w całym fizycznym świecie. Ta „pułapka” jest rezultatem złych czynów, które popełnili. W stanie naturalnym (czyli po pozbyciu się „fizyczności”) człowiek może siłą woli tworzyć własny wszechświat i być w nim wszechmogącym bogiem.

W życiu doczesnym Kościół Scjentologiczny również stara się być „wszechmogący”, kontrolując życie swoich członków, w razie potrzeby posuwając się wobec nich do przemocy, w tym również fizycznej. W związku z tym w wielu krajach działalność scjentologów jest zakazana (np. we Francji).

Liczny udział celebrytów, o który Miscavige uparcie zabiega, ma zapewnić sekcie popularność i wpływy na całym świecie.

Sekta niejedno ma imię

W Europie za najgroźniejsze uważa się wspomniany Kościół Zjednoczenia Moona, Hare Kriszna, Dzieci BożeRaelitów. Ci ostatni, to powstała we Francji sekta utworzona przez Claude’a Vorilhona, „Raela”. Vorilhon, jak twierdzi, w 1973 roku miał bliskie spotkanie z „zielonymi ludzikami o długich czarnych włosach” w kraterze wulkanu. Od tego czasu wraz z Maud Pison („Dziewicą kosmiczną”) realizuje misję szczęśliwości ziemskiej przez „kosmiczny orgazm”.

Raelitom jak dotąd udało się zwerbować 40 tysięcy wyznawców na całym świecie. To najbardziej tolerancyjna z sekt; uznają wszystkie religie świata. W Polsce kultu istot pozaziemskich nie udało się zarejestrować, co nie znaczy, że nie ma on i nad Wisłą swoich wyznawców.

Należy pamiętać, że współczesna psychomanipulacja, w czasach niczym nieskrępowanego przepływu informacji (internet) i w związku z tym możliwością wpływania na psychikę tysięcy, a nawet milionów ludzi na całym świecie, jest groźniejsza niż kiedykolwiek.

* * *

Postscriptum: sekty w Polsce

Ocenia się, że w naszym kraju działa około 300 sekt, a szacunkowa liczba ich wyznawców to 300 tysięcy (plus około miliona sympatyków).

Za najgroźniejsze uważa się 10 z nich:

1. Christianie – twierdzą, że założycielem ich ruchu był Jezus Chrystus. Wyznawcy są zobowiązani do oddania wszystkiego co posiadają na rzecz sekty. Oskarża się ich nawet o uprowadzanie i nakłanianie do porzucania rodziny nieletnich. Nie jest to liczna grupa; rekrutują się głównie spośród mieszkańców dużych miast.

2. Sekta Rajneesha – urodzony w Indiach guru, szerzej znany jako Osho, słynie z krasomówstwa. Członkowie sekty zachęcani są do wyzbycia się wszelkich hamulców – np. do tego, by wysłuchiwać „wykładów” Osha nago. Na zebraniach grupy często dochodzi do orgii seksualnych. Sekta od 1991 roku działa również w Polsce.

3. Światowy Kościół Twórcy – powstał w roku 1973 w Stanach Zjednoczonych, do Polski ruch dotarł w latach 90. Sekta głosi skrajnie rasistowskie poglądy o wyższości białej rasy. Grupa ma swoją stronę internetową, na której wyjaśnia szerzej tło swoich poglądów.

4. Sataniści – nazywają siebie Kościołem Szatana. Zgromadzenie powstało z inicjatywy Antona Szandora LaVeya w 1966 roku. Podstawowym założeniem ideologii jest przekonanie, że światem rządzi zło, a nie dobro. W związku z tym nie warto czcić Boga, lepiej oddawać hołdy silniejszemu – czyli Szatanowi. Główne ośrodki sekty znajdują się w Szczecinie, Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu.

5. Kościół Zjednoczenia Moona, wspomniany już wcześniej.

6. Kościół Scjentologiczny. Główne „tezy wiary” scjentologów też opisane zostały powyżej. Mimo wielkich nazwisk Hollywoodu w Polsce współwyznawcom Toma Cruise’a udało się przyciągnąć tylko około 200 zwolenników.

7. Bractwo Zakonne Himavanti. Jej ideologia opiera się na wierze w Boga Śiwę i boginię Parvati. Wyznawcy praktykują jogę i medytację. Ocenia się ich liczbę na około 22 tysiące. Założyciel Bractwa, Ryszard Matuszewski, w roku 1996 ogłosił zamiar… wysadzenia w powietrze klasztoru na Jasnej Górze w momencie, kiedy przebywać tam będzie najwięcej pielgrzymów.

8. Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych „Rodzina”. Ideologia Wspólnoty wywodzi się z ruchu hippisów z lat 60. i opiera przede wszystkim na niczym nieskrępowanym seksie. Dopuszczalne jest również kazirodztwo, a członkowie sekty powinni ofiarować swoje usługi seksualne każdej napotkanej osobie. Grupa oskarżana jest o molestowanie i deprawację dzieci.

9. Mormoni – ich centrum to stolica stanu Utah (USA) – Salt Lake City. Początkowo uznawali wielożeństwo (do 1890 roku). Założyciel sekty i jednocześnie autor Księgi Mormona (wydanej w roku 1830), w której zawarte są podstawy ideologii grupy, Joseph Smith miał podobno 33 żony. Mormoni nie uznają picia nie tylko alkoholu, ale nawet kawy i herbaty, ani też palenia papierosów. W Polsce zwolennicy ruchu są wyjątkowo nieliczni – to grupa niespełna 100 osób.

10. Ananda Marga – ruch nakłada na swoich zwolenników obowiązek dążenia do pełnej samorealizacji. Sposobem jej osiągnięcia mają być przede wszystkim medytacje, a także zdrowy tryb życia. Stąd członkowie przywiązują wagę do ekologii. Są też zdania, że obowiązkiem państwa jest zapewnić każdemu minimum egzystencji.

Świadkowie Jehowy – zaliczenie ich do sekty jest kontrowersyjne. W Polsce ich zbór liczy 126.000 członków. Sprzeciw budzą niektóre narzucone przez Jehowitów zakazy jak choćby zakaz transfuzji krwi obowiązujący nawet w obliczu śmierci.

Ciekawostki:

1. Morderca żony Polańskiego Charles Manson skazany został na dożywocie (w stanie Kalifornia nie ma kary śmierci). W więzieniu nagrywał płyty, bez sukcesu. Ubiegał się wielokrotnie o wyjście na wolność – na szczęście bezskutecznie.

2. Raelici w swoim logo używają na całym świecie swastyki, wyjątek stanowi, ze zrozumiałych względów, Izrael.

3. David Miscavige, zwany „papieżem” Kościoła Scjentologicznego o mały włos nie stracił stanowiska po tym, jak pozew przeciwko sekcie złożyli Marty i Monique Rathbunowie z Teksasu. W ich domu, po odejściu małżonków z sekty w 2004 roku, Miscavige kazał potajemnie założyć kamery w każdym pomieszczeniu.

4. W Argentynie, w przeciwieństwie do Francji, w 2009 roku scjentologia została umieszczona w narodowym spisie religii.

5. Sun Myung Moon, zwany przez wyznawców „True Father”, urodził się w Korei Północnej. Był zapalonym antykomunistą i gorącym zwolennikiem zjednoczenia obydwu Korei. Mógł pochwalić się niezwykle rozległym gronem przyjaciół – od Richarda Nixona, poprzez obydwu Bushów, po Michaiła Gorbaczowa.

Barbara Jackowska
Skorzystano z fragmentów książek: Anthony’ego Pratkanisa i Elliota Aronsona „Wiek propagandy” i Roberta Cialdiniego „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka” .

12345

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
Przeważnie pochmurnie
18°C
Odczuwalna: 19°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 72%
Wiatr: 4 m/s W
Prognoza: 2017-08-22
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
18°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
10°C
 

Teleskop Hubble'a