2016-10-09
Autor: nTIMES

Rewolucja Francuska – krwawy świt Nowej Europy

French-Revolution-Georges-Danton

Georges Danton: zwolennicy nazywali go „tytanem rewolucji”, a przeciwnicy „szlachetnym dzikusem”.

Walki zewnętrzne, walki wewnętrzne

Wkrótce przymierze antyfrancuskie zostało dodatkowo wzmocnione przez Holandię, Hiszpanię, Portugalię, państwo Kościelne. Na linii Pirenejów powstał nowy front. Sprawy wewnątrz kraju też nie wyglądały najlepiej.

10 marca 1792 roku wybuchło powstanie w Wandei (szczególnie religijnego regionu we francuskiej Bretanii). Rebelianci, zwani szuanami, dążyli do przywrócenia monarchii i osadzenia na tronie syna Ludwika XVI, wówczas uwięzionego wraz z żyjącą jeszcze matką. Po jej śmierci małego królewicza oddano na naukę do szewca. Bezpośrednią przyczyną powstania był pobór do wojska: po klęskach armia na gwałt potrzebowała rekrutów.

Zadanie ich zdobycia Komitet Ocalenia Publicznego powierzył tzw. specjalnym wysłannikom. Mieli oni prawo stosować wszelkie kroki, by dopiąć celu.

„Wszelkie kroki” okazały się gwałtami, rabunkami i masowymi morderstwami. Nie było mowy o gilotynie – to było przedstawienie dla Paryża i większych miast (które mieszkańcy stolicy uwielbiali) – po prostu masowo topiono „kontrrewolucjonistów” w rzece.

Na wszystkich frontach rewolucjoniści ponosili klęski. W tej sytuacji Konwent 9 kwietnia 1792 roku powołał do walki z kontrrewolucją Komitet Ocalenia Publicznego. Na jego czele stanął Georges Danton.

Jean-Paul-Marat-Louis-de-Saint-JustRodziły się też nowe gwiazdy rewolucji – w tym Jean-Paul Marat atakujący żyrondystów i popierający go między innymi Louis de Saint-Just. Marata nazywano „Przyjacielem Ludu” (L’Ami du peuple).

„Robespierre w tym czasie przejawiał więcej histerii niż zwykle, owładnięty obsesją śmierci, przekonany, że zaraz go zamordują, nieustannie deklarował swoja skłonność do męczeństwa” – pisze Ruth Scurr, autorka biografii o Nieprzekupnym. Na zebraniach Konwentu twierdził, że najbardziej niebezpieczni zdrajcy ukrywają się w Paryżu.

„Wszyscy pomrzemy! Wszyscy” – straszył na zebraniu Konwentu.

Być może, jak przypuszczają historycy, na tym polegała jego strategia, dążąca do zerwania z podziałem władzy i wprowadzeniem dyktatury.

Dyktatury, której celem było oczywiście „dobro ludu”, w obronie którego nigdy nie zawahał się przed skazaniem coraz liczniejszych jego przedstawicieli na gilotynę.

Ogólna szczęśliwość ludzkości była również celem Marata; dla obydwóch dla osiągnięcia tego celu konieczne stało się obalenie rządów żyrondystów.

Robespierre sprytnie zauważył, że żyrondyści dążą do utrzymania własności prywatnej. Sam nie był komunistą, był zdania, że w razie „wyższej konieczności”, tzw. bogacze, muszą dzielić się z biedotą. W jego chorej wyobraźni pojawiła się wizja koalicji, którą tworzyć mieli m.in. żyrondyści, premier Pitt i szlachta, dążąca do powrotu przywilejów.

Walka między frakcjami stawała się coraz ostrzejsza; Robespierre, mieniący się zawsze obrońcą wolności prasy, zaakceptował brutalne zniszczenie drukarni żyrondystów.

Pośród tych zażartych walk Konwent usiłował uchwalić nową Konstytucję, która miała „poprawić” treść zawartą w amerykańskim wzorze i unikać błędów deklaracji z 1789 roku.

Ostatecznie zwyciężyła wersja forsowana przez jakobinów. W redagowaniu brał udział bliski przyjaciel Robespierre’a – Saint-Just.

10 czerwca 1793 roku przedstawiono projekt – po raz pierwszy prawo głosowania miało być powszechne (ale tylko dla mężczyzn!), 3 lata wcześniej było to niewyobrażalne. Poza tym nowościami rzeczywiście rewolucyjnymi były: opieka państwowa nad obywatelami w potrzebie i powszechne wykształcenie.

Prawo własności wciąż jeszcze istniało.

Konstytucja, rzeczywiście najbardziej demokratyczna ze wszystkich dotąd uchwalonych na świecie, została przyjęta w ogólnokrajowym referendum: 1 801 918 głosów za i tylko 11 610 przeciw.

Death-of-Marat

Śmierć Marata

Marat, wcześniej oskarżany w Konwencie przez żyrondystów o „rabunek, morderstwo i próby rozwiązania Konwentu”, został, dzięki m.in. mowie Robespierre’a, uniewinniony.

Charlotte-Corday-Marat-thumbŻyrondyści, którzy nie mieli poparcia w Paryżu, uciekali na prowincję, gdzie nadal prowadzili walkę, dziś powiedzielibyśmy, propagandową. Zakładali drukarnie, kolportowali pisma. Okazało się to bardzo skuteczne. W przeddzień czwartej rocznicy zburzenia Bastylii do Paryża przybyła z Caen, Charlotte Corday, młoda dziewczyna, zapalona żyrondystka. Bez trudu dostała się do mieszkania Marata, który był właśnie w wannie – cierpiał na choroby skóry i często zażywał kąpieli. Marat był łatwą ofiarą – wychudzony, osłabiony (sypiał po dwie godziny na dobę), wycieńczony długotrwałą chorobą nie bronił się – zginął zadźgany nożem 13 lipca 1793 r.

Pogrzeb Marata stał się wielką demonstracją. Zebrały się tłumy; ceremonię, oczywiście świecką, przygotował malarz David (później nadworny malarz Napoleona). W 1794 roku serce Marata znalazło się w Panteonie.

W cztery dni po morderstwie Corday została zgilotynowana. Umierała, według świadków „z błogim uśmiechem na twarzy”.

Teraz jedna i druga strona miała swoich „świętych męczenników”. Bynajmniej nie święta wojna między rewolucjonistami rozgorzała na nowo. Wojna na śmierć i życie.

Straszny los Lyonu

Zabójstwo zwróciło uwagę jakobinów na problem prowincji wciąż opanowanej przez żyrondystów. Z tajną misją do Nicei udało się rodzeństwo Robespierre’a – Augustin i Charlotte. Podróż na południe łączyła się oczywiście z odwiedzeniem sporego kawałka Francji. Ich wizja lokalna potwierdziła, to co właściwie już wiedzieli – że poza Paryżem jakobini byli powszechnie znienawidzeni.

Szczególną niechęcią mieli się odznaczać mieszkańcy Lyonu, drugiego co do wielkości miasta kraju.

Ta informacja oznaczała wyrok nie tylko na ogromną część ludności Lyonu, (tu dokonywano egzekucji przez ostrzał kartaczami), ale nawet na samo miasto, w którym z inicjatywy Robespierre’a spalono, zburzono lub w inny sposób doszczętnie zniszczono wszystkie lepiej wyglądające domy. Pozostały tylko nędzne rudery biedoty. Miasto, kwitnące przed rewolucją, praktycznie przestało istnieć.

W dzisiejszym świecie za takie zbrodnie przeciwko ludzkości, jak te w Lyonie, czy wspomniane w Wandei, francuscy rewolucjoniści musieliby odpowiadać przed europejskim trybunałem sprawiedliwości za pogwałcenie praw ludzkich (o które przecież podobno walczyli…).

Jeszcze więcej terroru

5 września 1793 roku Konwent uchwalił deklarację stawiającą terror „na porządku dziennym”.

Terror stał się na dziewięć miesięcy oficjalnym sposobem rządzenia krajem.

Bezpośrednią przyczyną tej decyzji była dezercja części armii i poddanie wielkiej bazy morskiej w Tulonie Brytyjczykom. Wywołało to wściekłość paryskiego motłochu. Rząd musiał w tej sytuacji pokazać siłę. I pokazał.

W wyniku obowiązywania nowych praw 16 tysięcy ludzi zostało skazanych na śmierć. Do tego należy doliczyć osoby zabijane w wyniku samosądów, ginące w więzieniach na skutek głodu i złego traktowania.

Okrutna „recepta” okazała się skuteczna. Do armii zaciągnęli się nowi ochotnicy.

Tulon został odzyskany. W walkach brał udział Augustin Robespierre.

French-Revolution-Marie-Antoinette

Maria Antonina Habsburg została zgilotynowana 16 października 1793 roku. Po prawej: w trakcie procesu.

Jedną z pierwszych ofiar terroru była królowa Maria Antonina. Jej proces rozpoczął się 14 października. Nieszczęsnej „obywatelce Capet” zarzucano wszystko, nawet seksualne molestowanie syna. Dwa dni później skazano ją na zgilotynowanie. Jechała przez Paryż na szafot w znacznie mniej komfortowej sytuacji niż mąż – Ludwik XVI, który odbył swoją ostatnią wędrówkę w zamkniętym powozie, z księdzem u boku. Maria Antonina jechała sama, w odkrytym małym wózku, i kto chciał z tłumu gapiów, mógł ją opluć i do woli obrażać.

Ale nie skazanie i stracenie królowej było ważne dla jakobinów i Robespierre’a. Nawet nie wprowadzenie wreszcie nowego kalendarza rewolucyjnego, którego pierwszym dniem był pierwszy dzień po obaleniu monarchii – 22 września 1792 (według kalendarza Francja była już w II roku wolności).

Celem jakobinów było teraz ostateczne rozprawienie się z żyrondystami. Pomóc mu w tym miał oczywiście terror. Nie widział w tym nic złego:

Terror jest jedynie sprawiedliwością – dowodził – szybką, surową i nieugiętą”.

Uważał, że w rękach despotów było to narzędzie ucisku. W rękach „ludu” – jest cnotą.

French-Revolution-Republican-Calendar

Francuski kalendarz rewolucyjny, wprowadzony 5 października 1793 roku przez Konwent republikański.

12345

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Pogoda

Warszawa
Częściowo pochmurno
20°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 93%
Prędkość wiatru: 3 m/s NE
Prognoza: 2017-06-28
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
28°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
19°C
 

Teleskop Hubble'a