2016-10-09
Kategoria: Historia

Rewolucja Francuska – krwawy świt Nowej Europy

French-Revolution-War-in-Vendee

Powstanie chłopskie w Wandei w 1792 r., religijnym regionie zachodniej Francji, miało na celu przywrócenie monarchii.

Bunt hebertystów

Jacques-Rene-Hebert-thumbHebertyści byli odłamem rewolucyjnym, dążącym do zapanowania ateizmu i wykorzenienia wszelkiej religii.

Robespierre w tej kwestii był raczej zdania Voltaire’a i przychylał się do poglądu filozofa: „Gdyby Boga nie było, należałoby go wymyślić”.

Niektóre posunięcia hebertystów napełniały go wręcz niesmakiem. Mawiał, że „woli księdza proboszcza od ateisty”. Z takim przeciwnikiem Jacques-René Hébert i jego zwolennicy nie mieli szans. Gilotyna znowu poszła w ruch.

Prawo, które było bezprawiem

Teraz Robespierre’owi pozostało tylko rozprawienie się żyrondystami.

Cel, który mu przyświecał, od początku był coraz bliższy – pełnia władzy dla obrony rewolucji. Był pewien, że tylko on jest w stanie tego dokonać.

Proces żyrondystów rozpoczął się 24 października, osiem dni po egzekucji królowej. Zgodnie z uchwałą konwentu 17 września, niemającą precedensu w historii, uchwalono przerażające prawo o podejrzanych (prawo, według norm moralnych będące bezprawiem): aresztowany i ukarany śmiercią mógł być teraz praktycznie każdy, kto choćby słowem wspomni, że mógłby być zwolennikiem tyranii, federalizmu albo wrogiem wolności.

Na tej podstawie skazano 21 żyrondystów. Nie tylko ich zwolennicy byli wstrząśnięci, nawet wśród jakobinów narastał opór.

Najdobitniej mówił o tym Danton.

Danton-vs-Robespierre

Danton kontra Robespierre – walka na śmierć i życie

Danton i Robespierre różnili się miedzy sobą niczym ogień i woda; ten pierwszy lubił uciechy stołu i łoża, ten drugi – był samotnikiem. Danton w tym okresie ożenił się po raz drugi z młodą, 23-letnią kobietą. Był bardzo zakochany, sprawy rewolucji, siłą rzeczy, odeszły na plan dalszy.

Podczas gdy jego rywal oddawał się małżeńskim uciechom, Robespierre chodził na samotne spacery z psem, układał plany zniszczenia rywala, człowieka, jego zdaniem, niepowołanego do tego, by kierować rewolucją. Zawsze był bardzo pracowity, ale teraz podwoił jeszcze wysiłki.

Był zazdrosny i wściekły, bo potężny głos Dantona, jego zwalista sylwetka, pogodne usposobienie zjednywały mu większą przychylność słuchaczy.

Danton rozmawiał niejednokrotnie z Robespierrem o ukróceniu terroru, który, jego zdaniem, zaszedł już zbyt daleko.

Robespierre myślał tylko o tym, jak doprowadzić go przed trybunał, a następnie, oczywiście, zgładzić.

Wreszcie 2 kwietnia 1793 roku (13 germinala według nowego kalendarza) udało się posadzić Dantona i jego współpracowników na ławie oskarżonych. Postawiono im bezpodstawne zarzuty dążenia do obalenia rządu i malwersację, przy tym praktycznie pozbawiając prawa do obrony.

Wyrok mógł być jeden: gilotyna.

Nieprzebrane tłumy towarzyszyły Dantonowi w ostatniej drodze; wielu z obecnych nie było przekonanych o jego winie, ale strach przed podzieleniem losu skazańca zamykał im usta.

Pięć strasznych miesięcy

19 czerwca 1793 roku Robespierre został wybrany przewodniczącym Konwentu.

Wcześniej, 17 czerwca pod gilotyną rozegrała się scena, która nawet dla tak oswojonej z makabrycznymi widokami gawiedzi paryskiej była nie do zniesienia – stracono dziecko. W tłumie rozległy się głosy protestu. Ten protest stopniowo narastał, równolegle do rozkręcającej się spirali terroru.

Robespierre’a mimo wysokiej godności jaką piastował i powszechnego strachu przed nim, coraz głośniej nazywano tyranem. Tymczasem liczba ścinanych systematycznie wzrastała – o ile jednego dnia było to 61 osób, to następnego po tym „rekordzie” padł kolejny – 67 zgilotynowanych.

Nic dziwnego, że piątą rocznicę zdobycia Bastylii witało zupełnie inne miasto niż to, które zdobywało szturmem więzienie – udręczone, rozczarowane, a przede wszystkim śmiertelnie wystraszone.

Równolegle do niezadowolenia ulicy rósł opór, również w szeregach samych jakobinów.

27 lipca na zebraniu Konwentu nie dopuszczono do głosu Robespierre’a.

W swoim ostatnim wystąpieniu jak zwykle obrzucił insynuacjami prominentne osoby, w tym szefa komisji finansów, którego oskarżył o malwersację. Poza tym, jak zwykle, użył wielu górnolotnych frazesów, z których słynął.

Jego mowy, starannie opracowywane podczas bezsennych nocy, nosiły ślady nauki w dobrej szkole. W końcu był najlepszym uczniem.

Powiedział m.in.: „Śmierć jest początkiem nieśmiertelności”.

Ta ostatnia, należała do najlepszych. Wielokrotnie powoływał się na Rousseau, którego idylliczna wizja świata miała być przecież ostatecznym celem rewolucji. Ale najbardziej poruszające zwroty nie mogły już zmienić sytuacji; na niewiele to się zdało.

Podczas kolejnych obrad Konwentu zagłuszano go okrzykami: „Precz z tyranem!”, „Krew Dantona niech zamknie ci usta!”.

Aresztowany został wraz z bratem Augustinem i najbliższymi współpracownikami 27 lipca.

French-Revolution-Robespierre-Arrested-1794

Aresztowanie Robespierre’a: żandarm Merda strzela do niego w nocy 9 termidora roku II (27 lipca 1794 r.).

Mimo wszystko część mieszkańców Paryża była jak zwykle po jego stronie; tłum wtargnął, by go uwolnić, ale stojący na straży żołnierze gwardii pozostali posłuszni Konwentowi. Na nic się zdała próba odbicia, podczas której Robespierre został ciężko ranny. Do dziś trwają spory, czy była to próba samobójcza, czy strzelił jeden z żołnierzy.

Z przestrzelonym policzkiem i strzaskaną szczęką wieziono go na drugi dzień na gilotynę, przeniesionej do centrum miasta i ustawionej na placu Rewolucji. Nieprzebrane tłumy zgromadziły się, by zobaczyć ostatni przejazd Robespierre’a.

Przenoszony na miejsce kaźni w fotelu przez tragarzy „beznamiętnie przyjmował złorzeczenia gapiów” – pisał profesor Jan Baszkiewicz.

W chwili śmierci miał 36 lat. Oddał życie zapewne przekonany, że umiera za lud, za ideę szczęśliwej ludzkości, dla której żadna ofiara nie jest zbyt wielka.

Biały terror

Po upadku jakobinów władze przejęli termidorianie. Ich pierwszymi posunięciami było rozwiązanie typowo rewolucyjnych, radykalnych instytucji – Trybunału Rewolucyjnego i Komuny Paryża.

Termidorianie skupili się na umacnianiu zdobyczy rewolucji, a nie na walce z przeciwnikami. Nadal co prawda zwalczano jakobinów, wciąż dochodziło do aresztowań i egzekucji, ale na o wiele mniejszą skalę.

Sytuacja powoli uspokajała się. Mieszczaństwo francuskie bogaciło się, znowu spotykano się w salonach i dyskutowano, a na ulicach Paryża pojawili się młodzi modnisie (ich niezbędnym atrybutem była laska ze złotą gałką).

Okres Dyrektoriatu

Konwent Narodowy uchwalił nową Konstytucję, zwana Dyrektorialną (22 lipca 1795 / 5 fructidora III roku).

Dokument zawierał m.in. przepis o powstaniu izby niższej parlamentu, tzw. Rady Pięciuset (skład jej zarządu zmieniał się aż 52 razy od powstania, do rozwiązania, w wyniku zamachu 18 brumaire’a). Gwarantował też 2/3 miejsc w nowym ciele ustawodawczym członkom dawnego Konwentu, czyli rewolucjonistom. Miało to na celu powstrzymanie wpływu rojalistów na bieg spraw.

To nie mogło się podobać zwolennikom monarchii.

W tym samy roku, 1795, wybuchło powstanie, mające na celu powstrzymanie wpływu rojalistów, które wciąż były znaczne. Buntowników, którzy zajęli znaczną część Paryża, udało się pokonać generałowi Bonaparte. Jego nazwisko znalazło się wtedy po raz pierwszy na ustach wszystkich.

Był to początek błyskawicznej kariery przyszłego cesarza Francuzów, Napoleona Bonaparte.

Ponowne wrzenie – Sprzysiężenie Równych

Francois-Noel-Babeuf-thumbWpływy idei radykalnych odżyły w Sprzysiężeniu Równych. Założycielem stowarzyszenia był François-Noël Babeuf. Równi w swoich żądaniach szli dalej niż jakobini – żądali zniesienia własności prywatnej i wymordowania pozostałej jeszcze przy życiu arystokracji. Dążyli do obalenia rządów Dyrektoriatu, popieranego przez bogate mieszczaństwo. W latach późniejszych do poglądów Babeufa („Gracchusa”) nawiązywali nie tylko socjaliści utopijni, czartyści, ale także Marks i Engels. Uznawany był za prekursora komunizmu.

Zmęczenie społeczeństwa rewolucją nie pozwoliło rozwinąć się ruchowi w ogólnokrajowe powstanie.

Ostatecznie zdrada jednego z członków doprowadziła do uwięzienia tego prekursora komunizmu oraz pozostałych aktywistów i skazania, 26 maja 1797 roku. Wyrok był oczywisty – gilotyna.

Zewnętrzna sytuacja Francji nadal nie była łatwa. Niemcy i Austria ponownie zawiązały sojusz przeciwko młodej Republice; ale wojska francuskie nie dawały za wygraną: 16 lipca 1797 roku generałowi Kleberowi udało się zdobyć Frankfurt nad Menem. Ostatecznie, po ofensywie podjętej przez arcyksięcia Karola 30 sierpnia, Francuzi wycofali się do linii Renu.

Geniusz wojny

Na froncie włoskim doskonale dawał sobie radę młody generał Bonaparte, który 2 marca 1796 roku stanął na czele Armii Italii. Kampanię rozpoczął od ataku na Sardynię, którą wkrótce zdobył dla Francji. Na Półwyspie Apenińskim odzyskał dużą część ziem dotąd okupowanych przez Prusy i Austrię.

Okazał się nie tylko doskonałym strategiem, ale skutecznym politykiem i dobrym gospodarzem terytoriów, które zajmował. Po kolei tworzył z nich quasi-niepodległe byty państwowe, zależne oczywiście od Francji.

I tak w 1796 roku powstała Republika Lombardzka i Cispadańska. W 1797 podbił Republikę Wenecji (którą potem podarował Austrii). W tym samym roku wyruszył na Wiedeń. Zdobył m.in. Styrię.

Tymczasem w Paryżu coraz mocniej dochodzili do głosu rojaliści. W 1797 roku mieli już ponad 1/3 głosów w Ciele Ustawodawczym. Nastroje zaczęły przechylać się na ich stronę. W tej sytuacji Dyrektoriat zdecydował się wezwać na pomoc bardzo już popularnego generała Bonaparte, który zdecydował powierzeniu misji spacyfikowania rojalistów generałowi Pierre’owi Augereau, któremu szybko udało się stłumić bunt.

Sam tymczasem kontynuował zwycięski marsz przez Europę; w styczniu 1798 roku zajął Szwajcarię i utworzył w jej miejscu Republikę Helwecką. Jego podkomendny, generał Louis-Alexandre Berthier opanował Państwo Kościelne, które odtąd miało nosić nazwę Republika Rzymska. Papież Pius VI został uwięziony.

Po Europie przyszła kolej na Afrykę. 19 maja Armia Wschodu pod dowództwem Napoleona ruszyła na Egipt. 2 lipca okręty francuskie wylądowały w Aleksandrii, 27 lipca Napoleon wkraczał już do Kairu.

To był prawdziwy blitzkrieg, ale trzeba pamiętać, że Egipt należał wtedy do państwa Osmańskiego. Turcja wypowiedziała Francji wojnę. Równolegle admirał Nelson rozbił flotę francuską pod Abukirem. Tzw. Armia Wschodu, którą dowodził Bonaparte, znalazła się w pułapce – powrót do Francji stał się niemożliwy, zarówno drogą lądową, jak i morską. Przystąpienie również Rosji do koalicji antyfrancuskiej skomplikowało sytuację; ostatecznie jednak udało się rozbić wojska koalicyjne.

Bonaparte, informowany na bieżąco (na tyle, na ile pozwalały ówczesne środki komunikacji) przez brata Luciena, ówczesnego przewodniczącego Rady Pięciuset, o niepewnej sytuacji w Paryżu, a szczególnie o rosnącej słabości Dyrektoriatu, opuścił Egipt, zostawiając Armię Wschodu pod dowództwem generała Klebera i udał się do Francji na czele wiernych oddziałów.

9 listopada 1799 (18 brumaire’a roku VIII) żołnierze Bonapartego opanowali kluczowe punkty w mieście.

Mimo to opór deputowanych był silny.

10 listopada (19 brumaire’a) Napoleon, przybył do sali obrad, gdzie wygłosił przemówienie, w którym proponował utworzenie w miejsce słabego, niezdającego egzaminu Dyrektoriatu – rządów Konsulatu, z nim samym, jako pierwszym Konsulem.

Propozycja wzbudziła gwałtowny opór deputowanych; Bonapartego usiłowano nawet zasztyletować. Ale wezwani na pomoc grenadierzy wyrzucili z sali obrad niesfornych członków Rady; pozostali uchwalili proponowana zmianę.

Faktyczna władza już wówczas należała do „boga wojny”.

W ten sposób – dzisiaj nazwalibyśmy to objęciem władzy przez juntę wojskową, a w zasadzie jej charyzmatycznego przywódcę – zakończyła się rewolucja francuska.

Napoleon-Bonaparte-General-Emperor

Napoléon Bonaparte, Napoleon I (1769-1821) – francuski generał, Pierwszy Konsul Republiki Francuskiej 1799-1804, cesarz Francuzów w latach 1804-1815.

12345

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
Przeważnie pochmurnie
18°C
Odczuwalna: 20°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 63%
Wiatr: 3 m/s W
Prognoza: 2017-08-22
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
18°C
noc
Częściowo pochmurno, burze
10°C
 

Teleskop Hubble'a