2014-02-12
Kategoria: Psychologia

Toksyczni rodzice – niszczenie dziecka okrutnym słowem

Toxic-ParentsWbrew pozorom, dotyczy to wielu z nas. Nie trzeba wcale uderzyć dziecka, by trwale je okaleczyć. Despotyzm i surowe traktowanie wystawia najmłodszych na działanie tak silnego stresu, że jego skutek, odciśnięty w mózgu, pozostanie z nimi na całe życie. Dzisiejsi sprawcy tej przemocy są najczęściej jej wczorajszymi ofiarami.

Te sceny mogą wydać wam się niepokojąco znajome: matka szarpie córkę za ramię w autobusie; w sklepie spożywczym ojciec wrzeszczy coś synowi prosto do ucha. Z prawnego punktu widzenia takiego zachowania nie określimy jeszcze mianem znęcania się: uznamy je raczej za przejaw surowego, despotycznego wychowania. Nieważne, jakiej rasy jest rodzic ani ile zarabia: takie podejście do dzieci można zaobserwować w każdej grupie społecznej.

Z badań wynika jednak, że ubożsi ludzie, zmagający się na co dzień z wyższym poziomem stresu, ponieważ znaleźli się w opresji z powodu braku pracy, głodu czy złych warunków mieszkaniowych częściej bywają despotyczni wobec swojego potomstwa. I to dzieci z uboższych środowisk częściej cierpią z powodu konsekwencji surowego wychowania, które dopiero teraz zaczynają być dla naukowców czytelne.

Toksyczny stres u dzieci despotycznych rodziców

Surowe wychowanie naraża najmłodszych na tzw. toksyczny stres, prowadzący do zmian w budowie i funkcjonowaniu dziecięcego mózgu. Badacze przypuszczają, że właśnie z tego powodu potomstwo despotycznych rodziców częściej zachowuje się później w nieaprobowany sposób, a kto wie, czy ceną takiego dzieciństwa nie są również choroby somatyczne w przyszłości – w tym schorzenia serca. – To niezwykle istotne zagadnienie z zakresu zdrowia publicznego – zauważa Joan Luby, profesor psychiatrii z Washington University School of Medicine w St. Louis. Przebadawszy 145 dzieci powyżej 12. roku życia, badaczka napisała artykuł o wpływie biedy na funkcjonowanie mózgu dziecka.

Surowe rodzicielstwo można by przyrównać do niszczycielskiego zatrucia organizmu ołowiem – twierdzi Daniel Taylor, pediatra z St. Christopher’s Hospital for Children w Filadelfii. Zwolennikami twardych metod wychowawczych są dorośli wyznający zasadę „rób, bo tak ci każę”, niebędący w stanie zrównoważyć tej brutalności ciepłem i wsparciem niezbędnym dla małego człowieka. Ich despotyzm sprawia, że u dzieci dochodzi do zwiększonego wydzielania kortyzolu, hormonu stresu, co ma fatalne skutki dla ich rozwijających się mózgów. W efekcie często dochodzi do uszkodzenia ciała migdałowatego, części mózgu odpowiedzialnej za emocje. Dziecko staje się hiperaktywne, często wdaje się w bójki, cierpi z powodu deficytu uwagi i nie potrafi samo się uspokoić, wylicza Taylor. Toksyczny stres niekorzystnie modyfikuje hipokamp, uczestniczący w zapamiętywaniu, stąd u dzieci surowych rodziców biorą się problemy z pamięcią, co skutkuje również trudnościami z czytaniem i słabymi wynikami w testach szkolnych.

Rudyard-Kipling-thumb– Wiele, wiele razy moja ukochana Ciotka pytała, dlaczego nigdy nikomu nie powiedziałem, jak byłem traktowany. Dzieci mówią niewiele więcej niż zwierzęta, gdyż akceptują to, co je spotyka jako odwiecznie ustanowione. Ponadto, źle traktowane dzieci mają wyraźną wizję tego, co może je spotkać w przypadku, gdy wyjawią sekrety domu-więzienia, nim go opuszczą. Rudyard Kipling (1865-1936), brytyjski pisarz i poeta, laureat literackiej Nagrody Nobla (1907 r.), autor m.in. słynnej „Księgi Dżungli”. Źródło: Wikipedia.

Jeśli u najmłodszych poziom toksycznych hormonów bywa podwyższony w sposób ciągły, u tych osób można spodziewać się podwyższonego ciśnienia, zwyżkującego poziomu cukru oraz przyspieszonego pulsu, co wystawia je w dorosłości na zwiększone ryzyko chorób serca, nie mniejsze niż u ludzi z wysokim poziomem cholesterolu, twierdzi pracownik socjalny Marcy Witherspoon, ekspertka z Filadelfii zajmująca się problematyką dziecięcą i rozwojem mózgu.

Taylor i inni podejrzewają, że w uboższych środowiskach takie okaleczanie za pomocą hormonu stresu jest bolączką przekazywaną z pokolenia na pokolenie. – Gdyby mózg dziecka został uszkodzony wskutek zatrucia ołowiem, właściciele skażonego mieszkania zostaliby pociągnięci do odpowiedzialności, a środowisko szybko oczyszczone z toksyn – zauważa Taylor. – Gdyby mózg dziecka został uszkodzony przez rtęć zawartą w wodzie, zajęłyby się tym odpowiednie służby. Ale kto odpowie za to, że tak wiele dzieci zostaje trwale okaleczonych przez toksyny biedy? Kto za to odpowiada i kto poniesie tego konsekwencje? My wszyscy. Zapłacimy wysoką cenę za to, że nie zadbaliśmy o prawidłowy rozwój tych dzieci.

Przykład Dave’a

Dave cierpiał z powodu toksycznego stresu, będąc dzieckiem wychowywanym w ubogim domu przez „matkę krzykliwą, przeklinającą, z obsesją na tle dyscypliny”. To dzieciństwo „kompletnie mnie rozwaliło”, stwierdza po latach. Ten 31-letni mężczyzna, ochroniarz z Filadelfii, chce pozostać anonimowy, ponieważ obawia się, czy ujawnione nam informacje nie zaszkodziłyby mu w pracy. Ten samotny ojciec wychowujący dwójkę dzieci, czteroletnie i 18-miesięczne, zapisał się na warsztaty rodzicielskie prowadzone przez Witherspoon. – Matka stale mi powtarzała, że nic ze mnie nie będzie – opowiada. – Bywałem tym przybity.

Obawiając się o to, by nie przekazać tego toksycznego dzieciństwa swoim dzieciom, Dave postanowił działać. – Są tylko dwie drogi wyjścia z sytuacji takiej jak moja – opowiada. – Albo staniesz się ofiarą i pozwolisz, żeby zapanowały nad tobą złe wspomnienia, albo staniesz się lepszy – na przekór wszystkiemu.

Dave ma nadzieję, że rysując i pisząc wiersze, udało mu się zakląć swoje demony i nie dopuścić do sytuacji, w której toksyczne dzieciństwo, jakie stało jego udziałem, zostanie przekazane w spadku jego dzieciom. – Jestem dumny z tego, że nawet w chwilach, gdy jestem na nich naprawdę wściekły, nigdy ich nie poniżam – opowiada mężczyzna. – Nigdy nie powiem im, że są źli, co najwyżej, że źle się zachowują. Potrafię nad sobą zapanować.

Toksyczni rodzice pochodzą z ubogich rodzin? Nie tylko

Nie wszystkie dzieci z ubogich rodzin doświadczają toksycznego stresu. Niektórzy rodzice mimo problemów finansowych potrafią otoczyć potomstwo troską i miłościom stwarzając najmłodszym doskonałe warunki do rozwoju umysłowego. Co więcej, myliłby się ten, kto sądzi, że rodziny z klasy średniej nigdy nie są źródłem toksycznego stresu dla dzieci. Kalifornijskie badanie z 1998 roku wykazało, w zamożniejszym środowisku także zdarzają się przypadki surowego rodzicielstwa. Nowsza analiza sporządzona we wrześniu tego roku dla Instytutu Bezpiecznej Rodziny z Filadelfii wykazała, że aż 33 proc. dorosłych z tego miasta doświadczyło psychicznego dręczenia we wczesnych latach życia. Wydaje się jednak, że bieda koreluje z wyższymi wskaźnikami dziecięcej krzywdy.

Wypowiedź pod artykułem na Onet.pl (pisze ~x): Mam nerwicę natręctw, bardzo złą pamięć i koncentrację. Nie mam mechanizmów obronnych i ogólnie „przepraszam że żyję”. Unikam ludzi, żeby mnie nie wykorzystywali i nie krzywdzili. Czy to ma związek z moim dzieciństwem? Myślę, że tak. Wychowywała mnie tylko matka, a życie z nią pod jednym dachem było piekłem, od małego dziecka codziennie darła się godzinami, obrzucała wyzwiskami, nie znosiła sprzeciwu ani wyrażania swoich uczuć. Nie biła mnie, ale zabijała słowami, krytykowała każde moje samodzielne czyny. Bardzo chciałabym zapomnieć o przeszłości, ale kłopoty z psychiką nie pozwalają na to. Biorę antydepresant i lek przeciwlękowy i dzięki temu w miarę dobrze funkcjonuję.

Źródłem stresu dla dziecka niekoniecznie będzie opryskliwość i gwałtowność rodzica. Zdarza się, że matki w całości skoncentrowane na zapewnieniu rodzinie minimalnych warunków do przetrwania, nie są w stanie obdarzyć potomstwa ciepłem i troską, co również wpływa na najmłodszych w negatywny sposób, zauważa Bruce McEwen, neurobiolog z nowojorskiego Rockefeller University. Dla prawidłowego rozwoju psychiki dziecka rodzic powinien wchodzić z nim w interakcje, na zasadzie „podaj, odbierz”: maluch mówi albo robi coś, dorosły zawsze reaguje, tak jakby obaj odbijali tenisową piłeczkę. Tylko taka dynamika rodzinna stwarza podstawy do wykształcenia się mowy i adekwatnego odczytywania i przeżywania uczuć, zauważa McEwen. Jeśli z jakichś powodów rodzic zrezygnuje z odbijania piłeczki, „emocjonalnie skrzywdzi dziecko”.

Ale nawet jeśli ból spowodowany toksycznym stresem jest wyjątkowo dotkliwy, to mamy dla was dobrą wiadomość: – Z tego można się wyleczyć – twierdzi Witherspoon. – Najlepiej, by w życiu malucha pojawił się wspierający dorosły, ktoś, kto w niego uwierzy.

Rodzicom, którzy wpadli w pułapkę surowego wychowania, zaleca się zmianę nawyków. Odtąd powinni raczej skupić się na tym, co ich dzieci robią dobrze i chwalić je za to, zaleca Witherspoon. Warto uzmysłowić dorosłym, że nawet jeśli dziś sami stali się źródłem toksycznego stresu dla potomstwa, to jest tak dlatego, że przed laty padli jego ofiarą. Wiedza o tym może pomóc im wyjść z błędnego koła.

Rodzicom także należy się wsparcie i pomoc, podkreśla Witherspoon. Jeśli ktoś wyciągnie do nich rękę, być może przestaną wyładowywać swoje stresy na dzieciach. – Żeby coś dla nich zrobić, podchodzę i mówię: „Wiem, że czasem życie wydaje się bardzo trudne. Może chcielibyście o tym pogadać?”.

Alfred Lubrano

Toxic-Parents-Michael-Jackson

Michael Jackson był w dzieciństwie brutalnie traktowany przez swojego ojca, Joe. Do stosowania bezwzględnej dyscypliny, agresji słownej, a nawet przemocy fizycznej (bicia) ojciec przyznał się w programie BBC w 2003 roku.

Źródło: Onet.pl
Na podstawie: Los Angeles Times

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
Częściowo słonecznie
22°C
Odczuwalna: 25°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 68%
Wiatr: 2 m/s W
Prognoza: 2017-08-17
dzień
Częsciowo słonecznie, przelotne deszcze
26°C
noc
Przelotne chmury
16°C
 

Teleskop Hubble'a