2016-12-27
Kategoria: Cywilizacja

Zderzenie Cywilizacji? Powrót Chrześcijaństwa i odrodzenie Islamu

religion-quran-bible

Występowanie znaczących zmian przynależności religijnej na jakimkolwiek obszarze zależy od tego, w jakim stopniu panująca tam religia potrafi te potrzeby zaspokoić. Konfucjanizm, ze swoją emocjonalną oschłością, wydaje się szczególnie zagrożony. Dla ludności krajów konfucjańskich protestantyzm i katolicyzm mogą okazać się równie atrakcyjne, jak ewangelizm dla mieszkańców Ameryki Łacińskiej, chrześcijaństwo dla Koreańczyków czy fundamentalizm dla muzułmanów i wyznawców hinduizmu. W Chinach pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy rozwój ekonomiczny szedł pełną parą, chrześcijaństwo także zyskiwało nowych wyznawców, szczególnie wśród młodzieży. Prawdopodobnie 50 mln Chińczyków jest chrześcijanami. Władze usiłowały temu zapobiec, wtrącając do więzienia księży, misjonarzy i głosicieli ewangelii i zakazując praktyk religijnych. W 1994 roku wydano dekret zakazujący cudzoziemcom nawracania Chińczyków oraz zakładania szkół religijnych i innych tego typu organizacji. Grupom religijnym zabroniono uczestniczenia w działaniach niezależnych lub finansowanych z zagranicy. W Singapurze, podobnie jak w Chinach, chrześcijanie stanowią 5% ludności. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ministrowie ostrzegali głosicieli ewangelii przed zakłócaniem „delikatnej równowagi religijnej” kraju. Aresztowano działaczy religijnych, w tym personel organizacji katolickich, i na różne sposoby prześladowano grupy chrześcijańskie i pojedynczych wyznawców 1.

Poza psychologicznymi, emocjonalnymi i społecznymi urazami będącymi wynikiem modernizacji, do odrodzenia religii przyczynił się także odwrót Zachodu oraz koniec zimnej wojny. Od XIX wieku cywilizacje niezachodnie przeciwstawiały się Zachodowi za pomocą kolejnych zapożyczanych od niego ideologii. W XIX wieku elity tamtych krajów przyswoiły sobie zachodnie wartości liberalne, pierwsza opozycja wobec Zachodu przybrała postać liberalnego nacjonalizmu. W XX wieku elity Rosji, Azji, krajów arabskich, Afryki i Ameryki Łacińskiej zapożyczyły socjalizm i marksizm i w połączeniu z nacjonalizmem uczyniły z tych ideologii broń przeciw zachodniemu kapitalizmowi i imperializmowi. Na skutek upadku komunizmu w Związku Radzieckim, całkowitej modyfikacji tej ideologii w Chinach i załamania się socjalistycznej gospodarki, która okazała się niezdolna do systematycznego rozwoju, powstała ideologiczna próżnia. Rządy państw zachodnich oraz ugrupowania i instytucje międzynarodowe, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, próbowały ją zapełnić doktrynami neoortodoksyjnej ekonomii i demokracji politycznej. Trudno ocenić, jak bardzo trwały wpływ wywrą one w niezachodnich kręgach kulturowych. Na razie ludzie postrzegają komunizm jako ostatniego świeckiego boga, który zawiódł, a pod nieobecność nowych świeckich bóstw zwracają się z ulgą i z zapałem ku prawdziwej religii. Religia przejmuje rolę ideologii, a nacjonalizm o religijnym zabarwieniu zastępuje nacjonalizm świecki 2.

Ruchy odrodzenia religijnego są antylaickie, antyuniwersalistyczne, a także, z wyjątkiem chrześcijańskich, antyzachodnie. Występują także przeciw relatywizmowi, egotyzmowi i konsumpcjonizmowi, kojarzonym z tym, co Bruce B. Lawrence określa mianem „modernizmu”, w odróżnieniu od nowoczesności (modernity). Ogólnie rzecz biorąc, nie odrzucają urbanizacji, industrializacji, rozwoju, kapitalizmu, nauki i techniki, a także skutków tych zjawisk dla organizacji społeczeństwa. W takim sensie nie są przeciwne modernizacji, akceptują ją, jak zauważa Lee Kuan Yew, a wraz z nią „nieuchronność nauki i techniki oraz wnoszonych przez nie zmian stylu życia”, nie godzą się natomiast z westernizacją. Al-Turabi twierdzi, że ani nacjonalizm, ani socjalizm nie przyniosły światu muzułmańskiemu rozwoju. „Motorem rozwoju jest religia”, a islam oczyszczony z naleciałości odegra we współczesnym świecie podobną rolę, jak etyka protestancka w dziejach Zachodu. Nie jest prawdą, że religia nie da się pogodzić z rozwojem nowoczesnego państwa 3. Ruchy fundamentalistyczne są silne w bardziej rozwiniętych krajach muzułmańskich, gdzie proces sekularyzacji, jak się zdaje, poczynił większe postępy: w Algierii, Iranie, Egipcie, Libanie i Tunezji 4. Ruchy religijne, w tym zwłaszcza fundamentalistyczne, bardzo umiejętnie posługują się nowoczesnymi środkami łączności i technikami organizacyjnymi do propagowania swoich idei. Najbardziej dobitnym przykładem jest sukces protestanckich teleewangelistów w Ameryce Środkowej.

Uczestnicy odrodzenia religijnego pochodzą ze wszystkich środowisk, przede wszystkim jednak z dwóch grup, obu miejskich i mobilnych społecznie. Ludzie, którzy niedawno napłynęli do miast, potrzebują na ogół emocjonalnego, społecznego i materialnego wsparcia oraz wskazań, które otrzymują przede wszystkim od ugrupowań religijnych. Religia w tym wypadku, jak to określił Régis Debray, „nie jest opium dla ludu, tylko witaminą dla słabych” 5. Drugą główną grupę stanowi nowa klasa średnia, ucieleśniająca opisane przez Ronalda Dore’a zjawisko „indygenizacji 6 w drugim pokoleniu”. Jak mówi Kepel, działacze fundamentalistycznych ugrupowań islamskich to nie „starzejący się konserwatyści ani niepiśmienni chłopi”. Także w krajach muzułmańskich odrodzenie religijne jest fenomenem miejskim, religia przyciąga ludzi o nowoczesnej orientacji, dobrze wykształconych, robiących kariery w wolnych zawodach, administracji rządowej i handlu 7. Młodzi muzułmanie są religijni, ich rodzice ‒ nie. W Korei Południowej ludzie z tych samych warstw społecznych zapełniali w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych katolickie i prezbiteriańskie kościoły.

Religia, rodzima lub importowana, nadaje nowym elitom modernizujących się krajów znaczenie i wytycza im drogę. Jak stwierdza Dore, „podkreślenie wartości tradycyjnej religii równoznaczne jest z domaganiem się równego szacunku. Postawa ta wymierzona jest przeciw ‚dominującym obcym’ narodom, często zaś także przeciwko miejscowej klasie rządzącej, która przyjęła wartości i styl życia tych narodów panujących nad innymi”.

William McNeill zauważa, iż

„potwierdzenie więzi z islamem, bez względu na to, który jego odłam wchodzi akurat w grę, oznacza przede wszystkim sprzeciw wobec amerykańskich i europejskich wpływów na lokalne społeczeństwo, politykę i moralność” 8.

W takim znaczeniu odrodzenie niezachodnich religii jest najbardziej dobitnym przejawem antyzachodniości w społeczeństwach innych kręgów kulturowych. Odrodzenie to nie oznacza odrzucenia nowoczesności, jest natomiast odrzuceniem Zachodu oraz kojarzonej z nim świeckiej, relatywistycznej i zdegenerowanej kultury. To niezgoda na zjawisko, które określono mianem „westtoksyfikacji”, zatrucia Zachodem. To deklaracja kulturowej niezależności od Zachodu, dumne oznajmienie, że „staniemy się nowocześni, ale nie będziemy wami”.

muhammad-mecca-al-kaabaODRODZENIE ISLAMU

Podczas gdy Azjaci zyskiwali coraz większą pewność siebie dzięki rozwojowi ekonomicznemu, muzułmanie coraz liczniej zwracali się ku islamowi, upatrując w nim źródło tożsamości, sensu, stabilności, prawomocności, rozwoju, siły i nadziei. Najdobitniejszym wyrazem tej nadziei stało się hasło: „Islam jest rozwiązaniem”. To Odrodzenie Islamu 9, zjawisko o tak wielkim zasięgu, stanowi ostatnie stadium w procesie dostosowywania się cywilizacji islamskiej do Zachodu. Jest wysiłkiem zmierzającym do znalezienia „rozwiązania” nie w ideologiach Zachodu, lecz w samym islamie. Wyraża zgodę na nowoczesność, odrzucenie Zachodu i powrót do islamu jako życiowego przewodnika we współczesnym świecie.

W 1994 roku wysoki rangą urzędnik saudyjski tak to tłumaczył: „import w postaci błyskotek czy wysoko rozwiniętej technologii to wspaniała rzecz, ale nieuchwytne instytucje społeczne i polityczne mogą być śmiertelnym zagrożeniem ‒ zapytajcie szacha Iranu. (…) Dla nas islam to nie tylko religia, ale styl życia. My, Saudyjczycy, chcemy modernizacji, ale niekoniecznie westernizacji” 10.

Odrodzenie Islamu to podjęty przez muzułmanów wysiłek zmierzający do osiągnięcia tego celu. Jest to wielki ruch intelektualny, kulturalny, społeczny i polityczny, ogarniający cały świat muzułmański. Islamski „fundamentalizm”, pojmowany potocznie jako polityczne wydanie islamu, to tylko jeden ze składników o wiele szerszego ożywienia idei, zwyczajów i retoryki islamu, a także powszechnego nawrotu do religii. Odrodzenie to nie ekstrema, tylko główny nurt, nie odizolowany, lecz powszechny.

Ruch ten objął muzułmanów na całym świecie, a także większość aspektów życia społecznego i politycznego w większości krajów muzułmańskich. John L. Esposito tak na ten temat pisze:

„W życiu codziennym przebudzenie islamu przejawia się pod wieloma postaciami: wzmożenie praktyk religijnych (uczęszczanie do meczetów, modlitwa, post), coraz większa liczba religijnych programów i publikacji, większy nacisk na ubiór zgodny z nakazami islamu i przestrzeganie wartości tej religii, odrodzenie sufizmu (mistycyzmu). Temu procesowi o szerokiej bazie społecznej towarzyszy również potwierdzenie obecności islamu w życiu publicznym: coraz więcej jest islamskich rządów, organizacji, praw, banków, instytucji opieki społecznej i oświaty. Zarówno rządy, jak i ruchy opozycyjne zwróciły się do islamu, by umocnić swój autorytet i zyskać społeczne poparcie. Większość przywódców i rządów, również w krajach bardziej zeświecczonych, jak Turcja i Tunezja, uświadamiając sobie potencjalną siłę islamu, przejawia coraz większą wrażliwość na wszelkie związane z nim kwestie”.

Inny wybitny znawca islamu, Ali E. Hillal Dessouki 11, postrzega Odrodzenie Islamu jako staranie o zastąpienie prawa zachodniego prawem muzułmańskim, coraz częstsze używanie religijnej frazeologii i symboliki, ekspansję nauczania religijnego (czego przejawem jest rosnąca liczba szkół religijnych oraz islamizacja programów nauczania w szkołach państwowych), stosowanie się do nakazanych przez islam reguł społecznego zachowania (ubiór kobiet, powstrzymywanie się od picia alkoholu itp.), coraz większy udział w praktykach religijnych, zdominowanie przez ugrupowania islamskie opozycji wobec świeckich rządów w krajach muzułmańskich, intensywne wysiłki na rzecz umocnienia międzynarodowej solidarności państw i społeczeństw muzułmańskich 12. La revanche de Dieu to zjawisko globalne, ale zemsta Boga, w tym przypadku Allaha, najdobitniej się przejawia i świętuje największe triumfy w ramach ummy, muzułmańskiej wspólnoty wiernych.

islam-women-hijab-niqab-burqa

Odrodzenie Islamu w politycznej postaci ma pewne cechy przypominające marksizm: teksty uznane za święte, wizję doskonałego społeczeństwa, przekonanie o potrzebie gruntownej zmiany, odrzucenie istniejących potęg i państwa narodowego, a także zróżnicowanie doktryny ‒ od tendencji umiarkowanie reformistycznych po rewolucyjne, sięgające po przemoc. Bardziej na miejscu byłoby jednak porównanie z Reformacją. Oba ruchy stanowią reakcję na stagnację i skorumpowanie istniejących instytucji, opowiadają się za powrotem do bardziej czystych i wymagających form reprezentowanych przez siebie religii, pochwalają pracę, porządek i dyscyplinę, znajdują uznanie wśród rodzącej się dynamicznej klasy średniej. Oba są złożone, zawierają w sobie rozmaite nurty, ale w każdym dwa są dominujące: luteranizmkalwinizm oraz fundamentalizm szyicki i sunnicki. Można też dostrzec paralele między Janem Kalwinemajatollahem Chomeinim, którzy próbowali narzucić swoim społeczeństwom ascetyczną dyscyplinę. I Reformację, i Odrodzenie Islamu ożywia duch gruntownej zmiany. „Reforma musi być powszechna ‒ oświadczył pewien purytański duchowny ‒ musi objąć wszystkie miejsca, ludzi i powołania. Trzeba zreformować ławy sądowe i niższe urzędy (…) uczelnie, miasta, kraje, szkółki elementarne, dzień święty, obrządki kościelne i wiarę w Boga”. Podobnie mówi at-Turabi: „to przebudzenie jest powszechne, nie chodzi tu tylko o pobożność w wymiarze indywidualnym, nie dotyczy wyłącznie sfery intelektualnej i kulturalnej czy też politycznej. Obejmuje wszystkie z nich, chodzi tu o całkowite przebudowanie społeczeństwa od samych podstaw” 13. Ignorowanie wpływu Odrodzenia Islamu na wydarzenia polityczne na wschodniej półkuli pod koniec XX wieku byłoby czymś takim, jak przejście do porządku dziennego nad wpływem Reformacji na politykę europejską pod koniec XVI wieku.

Odrodzenie Islamu różni się od Reformacji pod jednym zasadniczym względem. Ruch protestancki ogarnął głównie Europę Północną, niewielkie postępy poczynił w Hiszpanii, Włoszech, Europie Wschodniej i w ogóle na obszarach rządzonych przez Habsburgów. Tymczasem Odrodzenie Islamu dało się odczuć w każdym prawie społeczeństwie muzułmańskim. Poczynając od lat siedemdziesiątych symbole islamu, wierzenia, a także związane z tą religią zwyczaje, instytucje, programy polityczne i organizacje zdobywały coraz szersze poparcie na całym obszarze zamieszkanym przez miliard muzułmanów, rozciągającym się od Maroka do Indonezji i od Nigerii do Kazachstanu. Zazwyczaj islamizacja obejmowała najpierw sferę kultury, następnie zaś życia społecznego i polityki. Przywódcy intelektualni i polityczni, bez względu na to, czy podobało im się to, czy nie, nie mogli nad tym zjawiskiem przejść do porządku dziennego ani uniknąć zaadaptowania się doń w taki czy inny sposób. Daleko idące uogólnienia są zawsze ryzykowne, a często fałszywe, ale jedno wydaje się zasadne: w 1995 roku każdy kraj o przewadze ludności muzułmańskiej, z wyjątkiem Iranu, był pod względem kulturalnym, społecznym i politycznym bardziej islamski niż piętnaście lat wcześniej 14.

W większości krajów głównym elementem islamizacji było powstawanie religijnych organizacji społecznych oraz przejmowanie organizacji już istniejących przez ugrupowania muzułmańskie. Szczególną uwagę poświęcali islamiści zakładaniu szkół religijnych i rozszerzaniu swych wpływów w szkołach państwowych. Skutek był taki, że ugrupowania religijne stworzyły muzułmańskie „społeczeństwo obywatelskie”, istniejące równolegle do świeckiego społeczeństwa obywatelskiego, a często zastępujące jego wątłe instytucje. Na początku lat dziewięćdziesiątych w Egipcie ugrupowania te stworzyły rozległą sieć organizacji, które wkroczyły w próżnię pozostawioną przez rząd i zapewniały szerokim rzeszom egipskiej biedoty opiekę zdrowotną, pomoc społeczną, oświatę i inne świadczenia. Po trzęsieniu ziemi w Kairze w 1992 roku organizacje te „w ciągu kilku godzin wyległy na ulice, dostarczając ludziom jedzenia i koców, podczas gdy władze wykazały się nieudolnością”. Bractwo Muzułmańskie w Jordanii świadomie prowadziło politykę rozbudowywania społecznej i kulturalnej „infrastruktury republiki islamskiej”. Na początku lat dziewięćdziesiątych w tym niewielkim kraju liczącym 4 miliony ludności prowadziło duży szpital, 20 klinik, 40 szkół religijnych i 120 ośrodków studiowania Koranu. W sąsiedztwie, na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, ugrupowania islamskie kierowały założonymi przez siebie „związkami studenckimi, organizacjami młodzieżowymi, stowarzyszeniami religijnymi, społecznymi i oświatowymi”. Podlegała im między innymi sieć placówek oświatowych, od przedszkoli po uniwersytet islamski, kliniki, sierocińce, dom starców oraz system religijnych sędziów i arbitrów. W Indonezji organizacje islamskie rozszerzały swe wpływy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Na początku lat osiemdziesiątych największa z nich, Muhammadija, liczyła 6 mln członków. Stworzyła istne „religijne państwo opiekuńcze wewnątrz państwa świeckiego”, zapewniając na terenie całego kraju usługi „od kolebki aż po grób”. Służyła temu rozbudowana sieć szkół, klinik, szpitali i instytucji akademickich. Tam oraz w innych krajach muzułmańskich islamiści, którym zakazano działalności politycznej, zapewniali usługi społeczne, podobnie jak czyniły to polityczne ugrupowania w Stanach Zjednoczonych na początku XX wieku 15.

Polityczne przejawy Odrodzenia Islamu nie miały takiego zasięgu jak kulturalne i społeczne, należą jednak do najważniejszych wydarzeń politycznych w krajach muzułmańskich w ostatnim ćwierćwieczu XX wieku.

ISLAMSKA AWANGARDA: TO WCALE NIE CHŁOPI, ANI STARSI LUDZIE

Zakres politycznego poparcia dla ruchów islamskich różnie się przedstawiał w poszczególnych krajach, przybierało też ono rozmaite formy. Można się jednak dopatrzyć pewnych ogólnych tendencji. Ruchy te nie cieszyły się zbytnim poparciem ze strony wiejskich elit, chłopstwa i ludzi starszych. Podobnie jak fundamentaliści innych religii, islamiści są w znacznej mierze uczestnikami procesu modernizacji i jego wytworem. To mobilni, nowocześnie zorientowani młodzi ludzie, wywodzący się głównie z trzech grup.

Jak w większości ruchów rewolucyjnych, trzon tworzą studenci i inteligencja. W większości krajów przejęcie przez islamistów kontroli nad związkami studenckimi i innymi tego typu organizacjami było pierwszym etapem islamizacji politycznej. W latach siedemdziesiątych islamiści zdobyli szturmem wyższe uczelnie Egiptu, Pakistanu i Afganistanu, po czym proces ten objął inne kraje muzułmańskie. Przesłanie islamistów okazało się szczególnie atrakcyjne dla studentów uczelni technicznych, wydziałów inżynierii i nauk ścisłych. W latach dziewięćdziesiątych w Arabii Saudyjskiej, Algierii i innych krajach „powrót do korzeni w drugim pokoleniu” znajdował wyraz w tym, że coraz więcej studentów pobierało naukę w ojczystym języku, przez co podatni się stali na wpływy islamistów 16. Idee głoszone przez tych ostatnich spotykały się nierzadko z entuzjastycznym odzewem wśród kobiet. W Turcji występuje wyraźne rozgraniczenie między starszym pokoleniem kobiet areligijnych a ich córkami i wnuczkami zorientowanymi na islam 17. Jedno z opracowań o aktywnych działaczach ugrupowań islamskich w Egipcie wymienia pięć głównych cech, które wydają się typowe także dla islamistów w innych krajach. Są to ludzie młodzi, w wieku dwudziestu paru ‒ trzydziestu paru lat. Osiemdziesiąt procent stanowią studenci lub absolwenci wyższych uczelni. Ponad połowa studiuje na elitarnych uniwersytetach (lub je ukończyła) albo na wydziałach wymagających wysokich uzdolnień intelektualnych, jak medycyna czy inżynieria. Ponad 70% pochodzi z dolnych warstw klasy średniej, ze środowiska „o skromnych dochodach, ale nie ubogiego” i jest to pierwsze w rodzinie pokolenie, które poszło na wyższe studia. Ich dzieciństwo upłynęło w małych miasteczkach lub na wsi, potem przenieśli się do dużych miast 18.

O ile studenci i intelektualiści stanowią kadrę bojową i oddziały szturmowe ruchów islamskich, o tyle aktywni ich członkowie wywodzą się z miejskiej klasy średniej. Do pewnego stopnia jest to tak zwana „tradycyjna” klasa średnia: kupcy, drobni przedsiębiorcy, ludzie z bazaru. Odegrali oni kluczową rolę w rewolucji irańskiej, udzielili też znacznego poparcia ruchom fundamentalistycznym w Algierii, Turcji i Indonezji. W jeszcze większym stopniu fundamentaliści wywodzą się jednak z bardziej zmodernizowanych warstw klasy średniej.

Wśród islamskich aktywistów „jest prawdopodobnie nieproporcjonalnie wielka liczba najlepiej wykształconych i najinteligentniejszych młodych ludzi w populacjach odnośnych krajów”, w tym lekarze, prawnicy, inżynierowie, przedstawiciele nauk ścisłych, nauczyciele, urzędnicy państwowi 19.

Kolejny podstawowy element społecznej bazy ruchów islamskich to ludność, która niedawno napłynęła do miast. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych populacja miast w świecie muzułmańskim rosła w niesamowicie szybkim tempie. Nowi migranci, stłoczeni w rozpadających się, prymitywnych często slumsach, potrzebowali pomocy społecznej, której dostarczały ugrupowania islamskie. Ponadto, jak podkreśla Ernest Gellner 20, islam nadawał tym „świeżo wykorzenionym masom godną tożsamość”. W Istambule i Ankarze, Kairze i Asjucie, Algierze i Fezie, a także w Strefie Gazy partie muzułmańskie skutecznie organizowały „uciśnionych i wywłaszczonych”, znajdując wśród nich posłuch. „Masowa baza społeczna rewolucyjnego islamu ‒ stwierdził Olivier Roy 21 ‒ to wytwór współczesnego społeczeństwa, to nowi migranci napływający do miast, milionowe rzesze chłopstwa, które potroiły liczebność wielkich metropolii w krajach muzułmańskich” 22.

islam-world-population-map-2010

O Autorze

 > John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
2017-10-19, 22:04
Przeważnie pochmurno
13°C
Odczuwalna: 13°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 81%
Wiatr: 1 m/s E
Prognoza: 2017-10-19
dzień
Przelotne zachmurzenie
18°C
noc
Przelotne chmury
9°C
 

Teleskop Hubble'a