2016-12-27
Kategoria: Cywilizacja

Zderzenie Cywilizacji? Powrót Chrześcijaństwa i odrodzenie Islamu

islam-mosques

W połowie lat dziewięćdziesiątych rządy otwarcie określające się jako islamskie były u władzy tylko w Iranie i Sudanie. W kilku krajach muzułmańskich, m.in. w Turcji i Pakistanie, władze aspirują do swego rodzaju legitymizacji demokratycznej. W prawie kilkudziesięciu innych krajach muzułmańskich sprawują władzę wielce niedemokratyczne rządy: mamy tam monarchie, systemy jednopartyjne, reżimy wojskowe, dyktatury albo kombinacje wszystkich tych elementów, opierające się przeważnie na rodzinie, klanie lub plemieniu. W niektórych przypadkach rządy te są silnie uzależnione od poparcia z zagranicy. W dwóch krajach, Arabii Saudyjskiej i Maroku, władze próbowały odwoływać się do jakiejś formy legitymizacji wywiedzionej z islamu. Większość tych rządów nie ma jednak żadnej podstawy do uzasadnienia swej władzy w kategoriach wartości islamskich, demokratycznych czy narodowych. Są to, by użyć określenia Clementa Moore Henry’ego, „reżimy z bunkrów” (bunker governments), represyjne, skorumpowane, którym obce są potrzeby i aspiracje społeczeństw ich krajów. Reżimy takie mogą się przez długi czas utrzymywać, nie muszą upadać. Jednakże we współczesnym świecie istnieje duże prawdopodobieństwo ich zmiany albo załamania. W połowie lat dziewięćdziesiątych na porządku dziennym stanęło więc pytanie o ewentualną alternatywę: kto albo co przyjdzie na ich miejsce? Najbardziej prawdopodobne było, że zastąpią je reżimy islamskie.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przez świat przetoczyła się fala demokratyzacji. Proces ten objął kilkadziesiąt krajów. Dotknął również krajów muzułmańskich, ale w ograniczonym zakresie. O ile ruchy demokratyczne rosły w siłę i dochodziły do władzy w południowej Europie, Ameryce Łacińskiej, na peryferiach Azji Wschodniej i w Europie Środkowej, o tyle w krajach muzułmańskich umacniały się równocześnie ruchy islamskie. Okazały się funkcjonalnym substytutem demokratycznej opozycji wobec autorytarnych władz w krajach chrześcijańskich i w znacznej mierze rodziły się z podobnych przyczyn, takich jak uaktywnienie społeczeństwa, utrata przez reżimy autorytarne skuteczności, która uzasadniała ich pozostawanie przy władzy, zmieniające się środowisko międzynarodowe. W tym kontekście należy wymienić wzrost cen ropy naftowej, który w świecie muzułmańskim wzmocnił raczej tendencje islamskie niż demokratyczne. Związane z Kościołem grupy laikatu, księża i pastorzy odgrywali poważną rolę w opozycji wobec autorytarnych reżimów w krajach chrześcijańskich. Podobna była rola ulemów, grup skupionych wokół meczetów oraz działaczy islamskich w krajach muzułmańskich. Papież wydatnie się przyczynił do obalenia reżimu komunistycznego w Polsce, ajatollah obalił reżim szacha w Iranie.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ruchy islamskie zdominowały, a w wielu przypadkach zmonopolizowały opozycję antyrządową w krajach muzułmańskich. Źródłem ich siły była po części słabość innych ugrupowań opozycji. Ruchy lewicowe i komunistyczne zostały skompromitowane, upadek Związku Radzieckiego i międzynarodowego komunizmu podkopał ich pozycję. W większości krajów muzułmańskich działały liberalne, demokratyczne grupy opozycyjne, ale ich zasięg ograniczał się na ogół do garstki intelektualistów i innych ludzi o zachodnich korzeniach i powiązaniach. Z paroma nielicznymi wyjątkami liberalni demokraci okazali się niezdolni do zdobycia trwałego poparcia społeczeństw muzułmańskich, nawet liberalny islamizm nie zdołał tu zapuścić korzeni. Jak zauważa Fouad Ajami 1, „pisanie o liberalizmie i tradycjach narodowej burżuazji to układanie nekrologów ludzi, którzy zmierzyli się z niemożliwymi do pokonania przeciwnościami i przegrali” 2. Niepowodzenie liberalnej demokracji w krajach muzułmańskich to zjawisko trwałe i powtarzające się w ciągu całego stulecia, poczynając od schyłku XIX wieku. Jego powodem, przynajmniej częściowo, jest fakt, że kultura islamu i muzułmańskie społeczeństwo nie tworzą sprzyjającego środowiska dla wywodzących się z Zachodu koncepcji liberalnych.

Do tego, że ruchom islamskim udało się zdominować opozycję i stworzyć jedyną możliwą alternatywę dla reżimów będących u władzy, przyczyniła się także w znacznym stopniu polityka tych reżimów. W okresie zimnej wojny wiele rządów, w tym algierski, turecki, jordański, egipski i izraelski, wspomagało od czasu do czasu islamistów jako przeciwwagę dla komunistów i antyrządowych ruchów nacjonalistycznych. Arabia Saudyjska i inne państwa Zatoki, przynajmniej do czasu wojny o Kuwejt, finansowały Bractwo Muzułmańskie i ugrupowania islamskie w różnych krajach. Sukces w zdominowaniu opozycji zawdzięczają islamiści również temu, że władze tłumiły opozycję świecką. Siła fundamentalistów pozostawała w stosunku odwrotnie proporcjonalnym do siły świeckich partii demokratycznych i nacjonalistycznych. Byli słabsi w tych krajach, które dopuszczały pewien zakres wielopartyjnej rywalizacji (jak Maroko czy Turcja) niż tam, gdzie tłumiono wszelką opozycję 3. Opozycję świecką łatwiej jednak zdławić niż religijną. Ta ostatnia może działać poprzez sieć meczetów, organizacji dobroczynnych, fundacji i innych religijnych instytucji, których działania władze nie mogą ograniczyć i zdają sobie z tego sprawę. Liberalni demokraci nie mają takiej osłony, dlatego łatwiej roztoczyć nad nimi kontrolę i wyeliminować ich.

Próbując przelicytować rosnące w siłę ruchy islamskie, władze rozszerzały zakres edukacji religijnej w szkołach państwowych, w wielu wypadkach szkoły te zostały zdominowane przez islamskich nauczycieli i religijną ideologię. Władze zwiększały także poparcie dla religii i religijnych instytucji oświatowych. Działania te miały świadczyć o wierności zasadom islamu. Dostarczanie funduszy umożliwiało władzom roztaczanie kontroli nad islamskimi instytucjami i systemem szkolnictwa. Opisane procesy doprowadziły jednak również do wykształcenia bardzo wielu ludzi w duchu wartości islamu, przez co stali się bardziej podatni na propagandę organizacji muzułmańskich. Wychowano także kadrę bojowników, którzy podjęli czynne działania na rzecz realizacji celów islamistów.

Siła Odrodzenia Islamu oraz odzew, z jakim spotykały się ruchy islamskie, skłoniły władze do wspierania instytucji religijnych, a także posługiwania się religijną symboliką. W najszerszym wymiarze oznaczało to zaakcentowanie lub potwierdzenie islamskiego charakteru danego państwa i społeczeństwa. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przywódcy polityczni jęli ochoczo utożsamiać z islamem swoje reżimy i siebie. Król Jordanii Husajn, przekonany, że świeckie rządy raczej nie mają w świecie arabskim przyszłości, mówił o potrzebie stworzenia „islamskiej demokracji” i „modernizowania islamu”. Król Maroka Hasan II podkreślał, że pochodzi od Proroka i pełni rolę „władcy wiernych”. Sułtan Brunei, o którym dotąd nie słyszano, by przestrzegał praktyk religijnych, robił się coraz bardziej pobożny i określił system władzy w swoim kraju jako „malajską monarchię muzułmańską”. Ben Ali, prezydent Tunezji, zaczął w swoich wystąpieniach regularnie odwoływać się do Allaha i „przywdział szatę islamu”, by neutralizować rosnące wpływy ugrupowań religijnych 4. Na początku lat dziewięćdziesiątych Suharto przyjął otwarcie politykę „stawania się coraz wierniejszym muzułmaninem”. W Bangladeszu w połowie lat siedemdziesiątych wykreślono z konstytucji zasadę sekularyzmu, a na początku lat dziewięćdziesiątych została po raz pierwszy zagrożona świecka, kemalistowska tożsamość Turcji 5. Szefowie rządów ‒ Özal (Turcja), Suharto (Indonezja), Karimov (Uzbekistan) ‒ podkreślając swe religijne zaangażowanie ‒ pospieszyli na pielgrzymkę do Mekki.

Rządy krajów muzułmańskich podjęły też działania na rzecz islamizacji prawa. W Indonezji koncepcje i praktyki prawa muzułmańskiego zostały wbudowane w świecki system prawny. Malezja, uwzględniając znaczny odsetek ludności niemuzułmańskiej, poszła inną drogą: rozbudowała mianowicie dwa odrębne systemy prawa, islamski i świecki 6. W Pakistanie pod rządami generała Zia ul-Haqa wiele zrobiono, by zislamizować prawo i gospodarkę. Wprowadzono islamski system kar, stworzono sieć sądów szariackich i ogłoszono szariat prawem nadrzędnym.

Podobnie jak inne przejawy przebudzenia religijnego w skali globalnej, Odrodzenie Islamu jest rezultatem modernizacji oraz próbą jej oswojenia. U jego podstaw leżą te same przyczyny, które w społeczeństwach niezachodnich zrodziły tendencję powrotu do korzeni: urbanizacja i modernizacja społeczna, zredukowanie analfabetyzmu, wyższy poziom oświaty, aktywniejsze komunikowanie się i korzystanie ze środków przekazu, a także wzmożone kontakty z Zachodem i innymi kulturami. Procesy te osłabiły tradycyjne więzi wiejskie i klanowe, spowodowały alienację i kryzys tożsamości. Symbolika islamu, religijne zaangażowanie i wiara zaspokajają te potrzeby psychologiczne, a islamskie organizacje społeczne i dobroczynne wychodzą naprzeciw społecznym, ekonomicznym i kulturalnym potrzebom muzułmanów wciągniętych w tryby procesu modernizacji. Muzułmanie czują potrzebę powrotu do idei, zwyczajów i instytucji islamu ‒ jest to dla nich busola i siła napędowa modernizacji 7.

Można się także spotkać z tezą, że

Odrodzenie Islamu to rezultat „słabnięcia potęgi i prestiżu Zachodu. (…) Gdy wyrzekł się dominującej pozycji, jego ideały i instytucje straciły swój urok”.

oil-petroleum-world-reserves-2004

Bardziej szczegółowo to ujmując twierdzi się, że siłą napędową Odrodzenia Islamu stał się boom naftowy lat siedemdziesiątych, za którego sprawą wiele państw muzułmańskich znacznie się wzmocniło i wzbogaciło, odwracając stosunek dominacji i podporządkowania Zachodowi. Jak zauważył wtedy John B. Kelly

„Saudyjczycy czerpią niewątpliwie podwójną satysfakcję z nakładania na ludzi Zachodu upokarzających sankcji, są one bowiem nie tylko wyrazem siły i niezależności Arabii Saudyjskiej, ale manifestują również, i taka jest intencja, pogardę dla chrześcijaństwa i wyższość islamu”.

Jeśli działania bogatych naftowych państw muzułmańskich „umieścić w kontekście historycznym, religijnym, rasowym i kulturowym, okaże się, iż są one ni mniej, ni więcej tylko śmiałą próbą podporządkowania chrześcijańskiego Zachodu muzułmańskiemu Wschodowi” 8. Saudyjczycy, Libijczycy i rządy innych państw wykorzystują swoje zasoby naftowe do pobudzania i finansowania Odrodzenia Islamu. Gdy w rękach muzułmanów znalazło się bogactwo, przestali się fascynować kulturą zachodnią, głęboko zaangażowali w swoją własną i gotowi są potwierdzać pozycję i znaczenie islamu w nieislamskich krajach. Tak jak bogactwo Zachodu uważano niegdyś za dowód wyższości jego kultury, bogactwa naftowe uważa się za dowód wyższości islamu.

oil-petroleum-prices-1861-2014

W latach osiemdziesiątych wyhamował się impet wywołany gwałtownymi podwyżkami cen ropy naftowej, ale ważną siłą napędową pozostał nadal przyrost naturalny. O ile Azja Wschodnia zawdzięcza umocnienie swej pozycji imponującym wskaźnikom wzrostu gospodarczego, o tyle motorem Odrodzenia Islamu były równie spektakularne wskaźniki przyrostu ludności. W krajach muzułmańskich, zwłaszcza na Bałkanach, w Afryce Północnej i w Azji Środkowej był on znacznie wyższy niż w krajach sąsiednich i w ogóle na świecie. Od roku 1960 do 1990 liczba ludności świata wzrosła z 3,3 do 5,3 miliarda, przy rocznym wskaźniku przyrostu 1,85%. W krajach muzułmańskich wskaźnik ten prawie zawsze przewyższał 2%, często 2,5, a niekiedy i 3. Na przykład ludność krajów Maghrebu wzrastała od 1965 do 1990 roku w tempie 2,65 procenta rocznie, z 29,8 do 59 mln, przy czym w Algierii wskaźnik przyrostu wynosił 3% rocznie. W tym samym czasie liczba Egipcjan zwiększyła się z 29,4 mln do 52,4 mln (przy wskaźniku 2,3%). W Azji Środkowej od 1970 do 1993 roku wskaźniki przyrostu ludności wynosiły: 2,9% w Tadżykistanie, 2,6% w Uzbekistanie, 2,5% w Turkmenii, 1,9% w Kirgizji, ale tylko 1,1% w Kazachstanie, gdzie prawie połowę ludności stanowią Rosjanie. W Pakistanie i Bangladeszu wspomniane wskaźniki przekraczały 2,5 procenta, a w Indonezji 2% 9.

Wskaźniki przyrostu naturalnego w krajach Maghrebu i gdzie indziej osiągnęły apogeum i zaczynają spadać, ale w liczbach bezwzględnych przyrost ten nadal będzie duży, a jego skutki dadzą się odczuć w pierwszych dekadach XXI wieku. W najbliższej przyszłości ludność krajów muzułmańskich będzie nieproporcjonalnie młoda, z wielkim wyżem nastolatków i dwudziestolatków. Dodać należy, że przytłaczający odsetek tej grupy wiekowej będą stanowili mieszkańcy miast z co najmniej średnim wykształceniem. Taka kombinacja liczebności i mobilizacji społecznej będzie miała trzy doniosłe konsekwencje polityczne.

Po pierwsze, ludzie młodzi to protagoniści protestu, niestabilności, reformy i rewolucji. Obecność wielkich grup młodzieży zbiegała się na ogół na przestrzeni dziejów z takimi właśnie ruchami. Protestancką Reformację określano jako przykład „wielkiego ruchu młodzieżowego”. Jack Goldstone przekonująco wywodzi, że przyrost demograficzny był jednym z głównych czynników dwóch fal rewolucji, które miały miejsce w Europie w połowie XVII i pod koniec XVIII wieku 10. Wyraźnie zwiększona proporcja młodzieży w krajach Zachodu zbiegła się z „epoką demokratycznej rewolucji” w ostatnich dekadach XVIII stulecia. W XIX wieku postępy industrializacji oraz emigracja osłabiły polityczny wpływ młodej populacji w krajach europejskich. Odsetek młodzieży wzrósł jednak w latach dwudziestych XX wieku, stwarzając bazę rekrutacyjną dla faszyzmu i innych ruchów ekstremistycznych 11. Czterdzieści lat później powojenne pokolenie wyżu demograficznego dało o sobie znać podczas demonstracji i protestów lat sześćdziesiątych.

Młodzi muzułmanie dają o sobie znać w ramach Odrodzenia Islamu. Gdy rozpoczęło się ono w latach siedemdziesiątych i nabrało impetu w osiemdziesiątych, proporcje młodzieży (15-24 lat) w największych krajach muzułmańskich znacznie wzrosły, przekraczając 20% populacji. W wielu krajach muzułmańskich wyż ten osiągnął apogeum w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, w innych nastąpi to na początku XXI wieku. Aktualny lub przewidywany szczyt we wszystkich krajach, z jednym tylko wyjątkiem, będzie oznaczał 20%, w Arabii Saudyjskiej na początku XXI wieku proporcja ta będzie nieco mniejsza. Młodzież owa stanowi bazę rekrutacyjną dla islamskich organizacji i ruchów politycznych. Nie jest zapewne kwestią przypadku, że proporcja tej grupy wiekowej w społeczeństwie Iranu znacznie wzrosła w latach siedemdziesiątych, osiągając 20% w drugiej połowie tej dekady, w 1979 roku zaś nastąpiła rewolucja islamska. W Algierii próg 20% osiągnięto na początku lat dziewięćdziesiątych ‒ wtedy właśnie Islamski Front Ocalenia (FIS) zdobywał społeczne poparcie i odniósł zwycięstwo w wyborach. Potencjalne znaczenie ma też zróżnicowanie regionalne wyżów muzułmańskiej młodzieży. Dane co prawda należy traktować ostrożnie, ale według przewidywań odsetek młodzieży w Albanii i Bośni zmniejszy się na przełomie wieków. Pozostanie jednak wysoki w państwach Zatoki Perskiej. Książę Abdullah, saudyjski następca tronu, oświadczył, że narastanie tendencji fundamentalistycznych wśród młodzieży jest największym zagrożeniem dla jego kraju 12. Zgodnie z przedstawionymi tutaj prognozami, zagrożenie to utrzyma się jeszcze długo w XXI wieku.

W największych krajach arabskich (Algieria, Egipt, Maroko, Syria, Tunezja) liczba dwudziestoparolatków szukających pracy będzie rosła mniej więcej do 2010 roku. W porównaniu z rokiem 1990 na rynek pracy w Tunezji wkroczy o 30% więcej osób, w Algierii, Egipcie i Maroku o 50, a w Syrii o ponad 100% więcej. Szybko postępująca w krajach arabskich likwidacja analfabetyzmu także wytworzy przepaść między piśmiennym młodszym pokoleniem a na ogół niepiśmiennym starszym. Można się spodziewać, że „rozdzielenie wiedzy od władzy” wywoła napięcie w systemie politycznym 13.

Większa liczba ludności wymaga więcej zasobów, kraje gęsto zaludnione oraz takie, których populacja szybko rośnie, wykazują więc skłonność do parcia na zewnątrz, zajmowania terytorium i wywierania nacisku na narody mniej dynamiczne pod względem demograficznym. Przyrost ludności w krajach muzułmańskich stanowi więc ważny czynnik powodujący konflikty na granicach świata islamu. Nacisk demograficzny w połączeniu z ekonomiczną stagnacją przyczynia się do muzułmańskiej migracji do krajów zachodnich i innych, niemuzułmańskich. Kwestia imigrantów staje w tych krajach na porządku dziennym. Gdy szybko mnożąca się populacja z jednego kręgu kulturowego styka się z inną, należącą do odrębnej cywilizacji i rosnącą w wolniejszym tempie albo ustabilizowaną, tworzą się naciski działające na rzecz ekonomicznych i/lub politycznych dostosowań obu społeczeństw. Na przykład w latach siedemdziesiątych równowaga demograficzna w byłym Związku Radzieckim zmieniła się gwałtownie na korzyść ludności muzułmańskiej. Liczba tej ostatniej zwiększyła się o 24%, liczba Rosjan natomiast o 6,5%, co bardzo zaniepokoiło przywódców komunistycznych w krajach Azji Środkowej 14. Tak samo szybki wzrost liczby Albańczyków niezbyt podoba się Serbom, Grekom czy Włochom. Izraelczykom spędza sen z powiek ogromny przyrost naturalny Palestyńczyków, a Hiszpania, z przyrostem ludności rzędu 0,20% rocznie, z obawą spogląda na pobliskie kraje Maghrebu, gdzie wskaźnik ten jest ponaddziesięciokrotnie wyższy, a dochód narodowy na jedną osobę dziesięć razy niższy.

ISLAM I ZACHÓD

Niektórzy ludzie z kręgu cywilizacji zachodniej, z prezydentem Clintonem włącznie, utrzymują, że Zachód nie ma żadnych problemów z islamem, a jedynie z islamskimi ekstremistami. Czternaście wieków historii dowodzi jednak czegoś wręcz przeciwnego. Stosunki islamu z chrześcijaństwem, zarówno zachodniego, jak wschodniego obrządku, zawsze były burzliwe. Każda ze stron była dla drugiej Innym. Rozgrywający się w XX wieku konflikt między liberalną demokracją a marksizmem-leninizmem to tylko przelotne i powierzchowne zjawisko historyczne w porównaniu z głęboko konfliktową relacją między islamem a chrześcijaństwem. Czasami przeważała pokojowa koegzystencja, częściej ostra rywalizacja i wojny o różnym natężeniu (bynajmniej nie zimne). Jak stwierdza John Esposito

„historyczna dynamika przedstawiała się tak, że obie wspólnoty [islamska i chrześcijańska] często rywalizowały ze sobą, a niekiedy ścierały się w śmiertelnych zmaganiach o władzę, ziemie i rząd dusz” 15. Przez wieki obie religie przeżywały zmienne koleje losów, wzloty i upadki, wielkie przypływy, przerwy i odpływy.

Pierwsza fala ekspansji arabsko-muzułmańskiej, od początku VII do połowy VIII wieku, ustanowiła muzułmańskie władanie w Afryce Północnej, na Półwyspie Iberyjskim, na Bliskim Wschodzie, w Persji i w północnych Indiach. Linie graniczne między islamem a chrześcijaństwem ustabilizowały się na dwa wieki. Pod koniec XI wieku chrześcijanie odzyskali kontrolę nad zachodnią częścią basenu Morza Śródziemnego, podbili Sycylię i zdobyli Toledo. W 1095 roku rozpoczęły się wyprawy krzyżowe i przez sto pięćdziesiąt lat władcy chrześcijańscy, z coraz mniejszym powodzeniem, próbowali opanować Ziemię Świętą i sąsiednie rejony Bliskiego Wschodu. W 1291 roku utracili Akkę, swój ostatni przyczółek. Na scenie wydarzeń pojawili się tymczasem Turcy osmańscy. Najpierw osłabili Bizancjum, potem podbili znaczne połacie Bałkanów i Afrykę Północną, w 1453 roku zdobyli Konstantynopol, a w 1529 oblegli Wiedeń.

„Przez prawie tysiąc lat ‒ stwierdza Bernard Lewis ‒ od pierwszego lądowania Maurów w Hiszpanii po drugie oblężenie Wiednia Europa była nieustannie zagrożona przez islam” 16.

Islam jest jedyną cywilizacją, która poważnie zagroziła istnieniu Zachodu, i to co najmniej dwa razy.

islam-muslims-in-eu-2016

Muzułmanie w Europie (2016 r.) - według % populacji

 PaństwoLudnośćMuzułmanów %Muzułmanów
Unia Europejska:
Bułgaria7.154.0008,1577.000
Francja67.425.0007,45.020.000
Austria8.768.0006,5574.000
Niemcy82.176.0005,84.760.000
Belgia11.343.0005,8658.000
Grecja10.858.0005,6610.000
Holandia17.083.0005,4920.000
Wielka Brytania65.110.0004,83.106.000
Szwecja9.954.0004,7470.000
Hiszpania46.812.0004,01.888.000
Dania5.745.0004,0230.000
Włochy60.592.0003,72.220.000
Słowenia2.064.0003,674.000
Malta429.0002,611.000
Irlandia4.758.0001,570.000
Chorwacja4.191.0001,460.000
Finlandia5.502.0000,842.000
Portugalia10.341.0000,665.000
Rumunia19.760.0000,473.000
Słowacja5.426.0000,211.000
Estonia1.316.0000,23.000
Polska38.427.0000,120.000
Czechy10.565.0000,111.000
Węgry9.830.0000,16.000
Litwa2.856.0000,13.000
Łotwa1.958.0000,12.000
Razem UE *510.443.0004,221.484.000
Pozostałe:
Kosowo1.837.00086,21.584.000
Albania2.886.00065,11.879.000
Bośnia i Hercegowina3.531.00050,71.790.000
Macedonia2.071.00024,1500.000
Czarnogóra622.00019,0118.000
Rosja146.727.00011,216.379.000
Szwajcaria8.364.0005,5460.000
Serbia7.076.0003,2227.000
Norwegia5.252.0003,1163.000
Ukraina42.635.0001,1460.000
Mołdawia3.553.0000,415.000
Białoruś9.505.0000,219.000
Razem pozostałe **234.059.00010,123.594.000
* Unia Europejska bez małych i nieistotnych w tym kontekście państw: Cypru i Luksemburga. ** Państwa pozostałe - bez Andory, Islandii, Kazachstanu (część europejska), Liechtensteinu, Monako, San Marino, Turcji (część europejska) i Watykanu.

Źródło danych tabeli: Wikipedia

O Autorze

 > 

John Lennon „Imagine”: Imagine there’s no Countries… Imagine no Possession… Nothing to Kill or Die For… And no Religion too… No Need for Greed or Hunger… A Brotherhood of Man… (Niestety, John, dziś żyjemy w innym świecie. Twoje idee, lepsze czy gorsze, zostały wypaczone). Mahatma Gandhi: Na początku cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Następnie z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Ruch Lotniczy nad Ziemią 24H

Artykuły w Kategoriach:

Poznaj Chiny

Pogoda

Warszawa
2017-12-15, 16:38
Deszcz
3°C
Odczuwalna: 0°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 93%
Wiatr: 1 m/s SSE
Prognoza: 2017-12-15
dzień
Deszcz ze śniegiem
3°C
noc
Mglisto (pochmurnie)
-1°C
 

Teleskop Hubble'a